1 kwi 2012

Clan Łódź vs Inner Poznań

2012.03.07

[ D -1 ] 22:00
Okręt desantowy PolBus dostarczył wojska klanu Łódź na peryferia stolicy planety Poznań.



Od Isegrim z sarna.net


W dniu jutrzejszym dokonamy inwazji na lokalny ośrodek dowodzenia - rozpoczął przemowę dowódca sił desantowych. Zgodnie z rytuałem obrońca wyznaczył miejsce starcia jako pobliską pustynię w odpowiedzi na nasze trzy gwiazdy zdecydował się użyć 4 lanc jednak to nie ich zniszczenie jest naszym głównym celem.

Największa chwała i tytuł zwycięzcy przypadnie temu mecha wojownikowi i tej gwieździe która jako pierwsza zdobędzie centrum dowodzenia wroga - kontynuował swój wywód głównodowodzący.


Dowódcy poszczególnych gwiazd które miały brać udział w starciu słuchali w skupieniu i chłonęli wszystkie, nawet najdrobniejsze szczegóły. Przystąpicie do ataku od północy, przekroczycie wydmy oraz ten wąwóz - wskazał palcem na rów w holograficznej wizualizacji pola bitwy - tuż za nim czeka nasz cel - dowódca przesunął palec w stronę wizualizacji ruin - ukryty wśród ruin dawnej instalacji ośrodek dowodzenia wojsk sfery stanowiących siły obronne tego świata.







Od 2012.02.18 - Poznań QS




[ D 0 ] 12:00

Wojska klanów powoli przedzierają się przez piaskowe diuny a w oddali zaczyna majaczyć punkt docelowy, kwatera dowodzenia nieprzyjaciela. Gdy Gwiazdy docierają na skraj ustalonego pola bitwy każda zaczyna działać na własną rękę. Alfa i Beta wypuszczają się do przodu na lewej flance


Od 2012.02.18 - Poznań QS


podczas gdy ciężkie maszyny Gammy kontynuują powolny marsz na prawej flance.


Od 2012.02.18 - Poznań QS



Dowódco nasze skanery wykryły tylko dwie lance wroga, pozostałe dwie muszą się ukrywać gdzieś w pobliżu - zameldował pilot shadow cat'a.


Od 2012.02.18 - Poznań QS


Bezwartościowi sferowcy używają niegodnych podstępów ale mimo to wojska klanów zwyciężą dzisiaj, pamiętajcie o swoim celu i walczcie honorowo!

Po tych słowach walka rozgorzała w pełni, klanowi wojownicy szybko wyzwali swych sferycznych odpowiedników do pojedynków i rozpoczęli ostrzał. Piloci sfery nie robiąc sobie nic z zasad klanowego honoru a nawet bezczelnie je wykorzystując skupiali cały swój ogień na jednym przeciwniku na raz, skakali za drzewa aby uciec z linii widoczności i strzału pozostawiając klanowych mechawojowników bezbronnych i bezużytecznych. Na domiar złego gdy tylko mechy klanów przekroczyły granicę 800m rozpoczął się wytężony artyleryjski ostrzał z ukrytych Long Tomów. Zabójcza celność wstrzelanej artylerii w połączeniu z zaskakującym wzrostem temperatury sprawiły, że żaden z klanowych wojowników nie przekroczył wąwozu stanowiącego połowę drogi. Nie należy sądzić jednak iż klanerzy nie wyrządzili sferowcom żadnych szkód, udało im się wyeliminować połowę średniej lancy, 3/4 ukrytej lancy zwiadowczej oraz najcięższego mecha z ukrytej ciężkiej lancy.

Podsumowanie:

Całą rozgrywkę oceniam bardzo dobrze, pierwszy raz grałem w 7 osób (+ Pan agent) i mimo tak dużej liczby graczy rozgrywka przebiegała szybko i płynnie. Jako dowódca lancy Gamma straciłem 2 swoje maszyny a w zamian zniszczyłem 2 (a może nawet 3 ?) wrogie jednostki dzięki czemu udało mi się zając pierwsze miejsce wśród atakujących (mała osłoda na gorycz porażki ale zawsze coś).


Po zakończeniu rozgrywki w Battletecha walka przeniosła się w przestworza. Siły NSL miały za zadanie zniszczyć forty i dostać się do wnętrza stacji Francuzów.


Od 18.02.2012 FT - stocznia


Tym razem dowództwo sił zostało podzielone pomiędzy 3 graczy (mnie wypadło prowadzenie jednego margrafa i dwóch wartburgów laserowych), spowodowało to niestety lekki chaos komunikacyjny w wyniku którego mnie więcej w połowie rozgrywki utraciliśmy okręt desantowy. Od tamtej chwili walka toczyła się już nie o zwycięstwo a jedynie o remis który w ostateczności udało nam się osiągnąć.


Ponieważ nie pamiętam imion/xywek wszystkich graczy a nie chcę nikogo pominąć chciałem serdecznie podziękować wszystkim rozgrywającym za 2 (a nawet 3) bardzo udane rozgrywki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz