7 maj 2013

Chwaty NUTS! #1

Niedawno w odwiedziny wpadł do mnie Skobel i rozegraliśmy moją pierwszą partię w systemie "Chwaty" ( NUTS!)


Panie i Panowie zapraszam was na premierę nowego Podgórskiego hitu Chwaty #1!!

W rolach głównych David Hasselhoff


jako nazi uber soldat Heinrih Hoff

oraz Yul Brynner


jako ostatni sprawiedliwy nkwdzista.


Jest chłodny zimowy poranek, któryś z kolei dzień oblężenia Stalingradu. Po krótkiej odprawie  naziści postanawiają przeprowadzić kolejny uber szturm na unter miasto licząc na swoją uber technologię, dyscyplinę i morale. Oddział Trägheit za pasywną postawę wobec uber propagandy dostał za zadanie zabezpieczenie flanki natarcia ( czyli miejsca gdzie teoretycznie nic nie powinno się dziać )



Oddział Trägheit składał się z 15 osób w tym snajpera i Heinriha Hoffa


Hoff dowodzący swoimi dzielnymi uber podwładnymi których koledzy nazywają Hoffianami ( a za ich plecami aniołkami Hoffiego)



Odcinek flanki który miał być osłaniany przez Trägheit przebiegał wzdłuż porzuconych umocnień i zniszczonej fabryki.


Hoffianczycy mieli za zadanie zabezpieczyć zniszczony radziecki czołg stojący przed bramami fabryki, zachodziło podejrzenie że mogą się w nim znajdować plakaty propagandowe na których wredna radziecka władza dorysowała Heinrihowi wąsy i pejsy !!


Niestety wkrótce po zajęciu pozycji na obrzeżach fabryki nasi dzielni uber bohaterowie spostrzegli zbliżającą się w szybkim tempie czerwoną hołotę ( która swoim wyszkoleniem daleka była od hołoty).

Bitwa


Moi uber podwładni zaczęli w chaszczach tuż za fabryką. Wygrałem inicjatywę i mogłem uruchomić wszystkie swoje jednostki. 


Pierwszy oddział ( wraz z snajperem ) wykonał szybki bieg wzdłuż zachodniej ściany fabryki 

Tutaj popełniłem dwa błędy:
  1. Trzeba było snajpera zostawić za pobliskim okopem zamiast brać go ze sobą ( i podczas budowania oddziału trzeba mu było dać rangę: 4 )
  2. Trzeba było również biec po drugiej stronie muru aby dawał on jakąkolwiek osłonę




Pozostałe dwa oddziały również próbowały szybko wbiec do fabryki aby schronić się w jej ruinach.


Niestety nikomu poza Heinrihem się to nie udało.


Rosjanie na początek wspięli się na pobliskie wzgórze i ostrzelali mój oddział ze snajperem dosłownie miażdżąc ich ( zranili jednego uberczłeka i złamali pozostałych tak iż uciekli pod najbliższy mur wystarczająco wysoki aby zasłonić ich przed radzieckim ogniem).

Patrząc z perspektywy czasu trzeba było nie słuchać Skobla i wycofać oddział do tyłu zamiast wystawić go do przodu.

Był to bardzo udany ruch rozstawienia ckmu na wzgórzu sprawił że jego strzelec nękał wszystkie moje jednostki do końca całej rozgrywki


Pod osłoną rozstawionego ckm'u horda zaczęła niczym nie skrępowany bieg między wzniesieniami.


W tym samym czasie zwiadowcy zaczęli zbliżać się do zniszczonego czołgu.


Z braku możliwości lepszych ruchów część drugiego oddziału wychyla się zza ruin i stara się ostrzelać rosyjskie stanowisko ogniowe.



Kilka serii później okazuje się, że mój słaby pomysł był jeszcze słabszy niż sądziłem. Jeden z dzielnych uber żołnierzy umiera od rosyjskich kul a dowódca grupy pada ranny pod zadaszeniem.


Cała grupa panikuje i już ma się zbierać do ubercieczki gdy Heinrih wykonując uber uniki przed unter kulami przebiega do nich i wręcza każdemu darmową próbkę żelu do włosów na klacie. Pokrzepieni zachowaniem swego wodza nazistowscy wojacy podnoszą swą broń i szykują się do walki z czerwoną hołotą!


Która nie tracąc czasu zbliża się niebezpiecznie.


Trzy aniołki Hoffiego również postanowiły poszukać sławy wychyliły się zza węgła aby ostrzelać przeklęty  ckm i zakończyć jego panowanie niestety zanim zdążyli podnieść broń do wystrzału jeden z nich (Rudolf) padł ranny. Pozostali dwaj widząc jak kończą się tego typu pomysły zebrali nogi za pas i uciekli w las.

Olaf (ostatni z aniołków) bohaterskim gestem chciał wyciągnąć rannego Rudolfa spod ostrzału nieprzyjaciela, gdy już przerzucił go przez ramię i zaczął ruszać w stronę oferującego upragnione bezpieczeństwo muru zawistny sowiecki snajper postrzelił go i posłał na ziemię. 


Nadmiar krzyków uber rannych sprawił, iż nasi ulubieńcy nie byli w  stanie się ruszyć co dało czerwonym możliwość szybkiego ruchu w ich stronę.



Yul wykorzystał uber panikę i przesunął się pod ścianę odgradzającą spanikowany oddział od czerwonych sił.


Jego dwaj podwładni również wykorzystali chwilową uber słabość nieniepokojeni zaszli przestraszonych żołdaków od boku i wzięli ich w niewolę. 


Chwilę później byli już w drodze za czerwoną linię frontu.


Pokrzepieni zwycięstwem czerwoni wojacy ruszyli całą grupą przy zachodniej ścianie fabryki.


Heinrih widząc jak kiepsko idzie jego podwładnym postanowił sam zabrać się do roboty. Zębami odbezpieczył swoje dwa MP 40 oparł je o kawałek ściany i rozpoczął systematyczny ostrzał drugiej strony fabryki (zarówno tej zajętej przez wojska nieprzyjaciela jak i pustych ścian). Ostrzał ten okazał się zadziwiająco skuteczny i był w stanie powstrzymać dwa czerwone natarcia! 


W między czasie wróg kontynuował swoje podejście zachodnią ścianą i swym ostrzałem wymusił wycofanie się połowy stacjonujących tam żołnierzy. David widząc, że ostatni z jego wojaków zaczynają uciekać przez mur skoczył za nimi (w między czasie przeładowując broń) i powstrzymał ich pokrzepiającymi okrzykami wojennymi.

Niestety uber dowództwo zadecydowało, że uber oddział potrzebny jest na innej linii frontu na której nie wiedzie się tak dobrze jak tutaj i musiałem zarządzić natychmiastowy odwrót oddając fabrykę a tym samym zwycięstwo mojemu przeciwnikowi.

II


Na drugi ogień poszły pojazdy:


Naprzeciw mojemu StuG'owi


Skobel wystawił radziieckie T-34

Ta partia trwała chyba około 30 minut można więc powiedzieć że rozegraliśmy ją w ekspresowym tempie. 


Starcie przebiegało dość monotonnie, delikatny podjazd ostrzał przeciwnika po czym wycofanie jeśli przeciwnik zanadto zbliży się do bocznego pancerza. 

Tym razem kości były dla mnie bardziej łaskawe a Nazistowska myśl techniczna zdecydowanie przodowała nad Radziecką. Wszystko zapowiadało moje zwycięstwo jednak nie byłem przygotowany na to jak szybko ono nastąpi. Spodziewałem się jakiegoś spektakularnego odstrzelenia wieży i dramatyczną ucieczkę wojaków spod czerwonej gwiazdy a zamiast tego ...

StuG strzela i trafia w cel. Nie udaje mu się jednak zadać dużych obrażeń, w zasadzie to pocisk po prostu odbija się od pancerza nie czyniąc żadnych szkód. Kierowca T-34 stwierdza jednak, że ma już dosyć wojny i syberyjskie stepy w porównaniu do tego co ma teraz wydają się być rajskim ogrodem. Wrzuca więc wsteczny bieg, wciska więc pedał gazu do dechy i ucieka z pola walki (pojazd jest automatycznie usuwany z gry).


Podsumowanie:
System jest ciekawy, jeden parametr odpowiadający za wszystko znacząco ułatwia całą rozgrywkę.

Aktywny gracz rusza na raz wszystkimi swoimi jednostkami dopiero po nim rusza się drugi, przez co mamy sytuację taką jak w starciu pierwszym Skobel obstawił całą ścianę fabryki i ja nie miałem żadnej możliwości ruchu która nie wystawiała by mnie na jego ostrzał.

Ostrzelanie czołgu i szczęśliwy rzut może spowodować że całkiem zdrowa jednostka nagle znika z pola walki. Tutaj byłbym chyba za zmianą aby np tak jak w Epicu wycofywała się w najbliższe bezpieczne miejsce ( preferując bezpieczne miejsca bliższe własnej krawędzi stołu).

Myślę, że żadnych tragicznych błędów nie popełniłem a wynik to kombinacja szczęścia i doświadczenia Skobla w tym systemie.

Co do formy całego opisu musicie mi wybaczyć ale po prostu nie umiałem napisać czegokolwiek poważnego mając przed oczami wizję Davida Hasselhoffa w niemieckim hełmie :D

3 komentarze:

  1. Hehe, widzę że Skobel w końcu znalazł testerów dla swojej wersji NUTS! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znalazł w planach mamy już drugą partię ale co z tego będzie to się dopiero okaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za potyczkę i raport. Nic dziwnego, że Hasselhof, był tak popularny w Niemczech.

    Mam dwie skromne uwagi.
    1.To ja miałem zdobyć uszkodzony czołg i wbić się w teren natarcia. Twoim zadaniem było niedopuszczenie do tego- mogłeś trzymać się odległej krawędzi ruin, lub odpuscić sobie T34 i zmusić mnie do przeniesienia Diegtariewa.

    2. Wiem, że wizja znikającego czołgu do Ciebie nie przemawia, ale spójrz na to z mojej perspektywy. Czołg otrzymał trafienie, działonowy miał zerową szansę penetracji pancerza i dodatkowo wyrzuciłem NAJGORSZY możliwy rezultat. Stała się najgorsza rzecz, jaką możesz sobie wyobrazić po trafieniu czołgu, który nie może nawet liczyć na szczęśliwe trafienie.
    BTW w tej grze: brak rannych i zabitych to cenna zdobycz- ryzykowanie strat może szybko przechylić szansę na zwycięstwo.

    OdpowiedzUsuń