19 gru 2011

ŁPG 27-28.11.2011

Trochę spóźnione ale w końcu jest moja krótka relacja z kolejnego ŁPG.

Kolejna edycja ŁPG już za mną, na tej udział ludzi ze społeczności solaris7 była bardzo zauważalny :)

Poprowadziliśmy rozgrywki w 3 różne systemy bitewne
Brathack - Battletech
PsBorsuk - Full thrust
Ja - Epic Armageddon

Pierwszego dnia rozegrałem 2 bitwy w systemach Battletech i Epic:

                                                                            Battletech




Standardowy scenariusz wprowadzający samotny Battlemaster (brathack) musi przedrzeć się na drugą stronę mapy a 3 jednostki: Rifleman(PsBorsuk), PhenixHawk (Skyhawk) i Locust(Ja)[wersja z 2x LRM5] mają za zadanie zniszczyć go zanim ucieknie.

Rozgrywka przebiegła szybko i płynnie obyło się bez "fajerwerków" i niespodziewanych zwrotów akcji. Postanowiliśmy rozegrać bitwę na odległość, chłopaki mieli ostrzeliwywać Battlemastera ile fabryka dała a ja zachodziłem go od tyłu próbowałem razić rakietami po odsłoniętych plecach. Niestety Brathac szedł niczym buldożer i praktycznie nic sobie nie robił z naszych prób zatrzymania go.



 Wszelkie nasze ciosy spokojnie przyjmował "na klatę" i odwdzięczał się pięknym za nadobne ostrzeliwując dwie średnie maszyny przy pomocy swojego ppc i laserów aż do momentu opuszczenia mapy przez wyznaczoną krawędź.
Dla mnie najbardziej dołującym faktem było to, że na ok 15 podwójnych salw trafiły ... 2 (generalnie mówiąc tego dnia kości były dla mnie bardzo niełaskawe).


                                                                Epic Armageddon




Udało mi się namówić kolegę Daniego do rozegrania jego pierwszej (a mojej drugiej ;) bitwy w systemie Epic. Naprzeciw siebie stanęły 2 armie: SM (Dani) i Orków(Ja). Bitwa była szybka krwawa (czyli tak jak lubię) i pełna pomyłek z mojej strony ;) (czyli nie tak jak lubie).


Obie armie miały wartość 1000ptk (czyli 1/2 minimalnej zalecanej ilości punktów). Pierwszym błędem z mojej strony było zbudowanie armii orków z dużą ilością małych oddziałów   przez co pomimo dużej ilości jednostek nie udało mi się utrzymać przewagi na polu bitwy. Drugim to, że za bardzo wczułem się w rolę orków i pędziłem na łeb na szyje na mojego przeciwnika bez specjalnego manewrowania czy krycia się. Ostatnim to, że do połowy rozgrywki pomerdały (delikatnie mówiąc ;) mi się zasady assaultu i był on rozrywany z dużą przewagą dla mojego przeciwnika. Podsumowując rozgrywka skończyła się rzeźnią zielonoskórych przy  minimalnych stratach marinsów. Bitwa tak spodobała się mojemu przeciwnikowi, że postanowiliśmy rozegrać drugą, większą następnego dnia wraz z "zamówioną" przez niego armią Eldarów.

                                                                     Dzień drugi


Słońce powoli wyłaniało się zza horyzontu i przebijało, przez wszystkie dziury po kulach i powybijane szyby ruin Thronhammer. Miasto które na początku inwazji zostało doszczętnie zniszczone przez przednią straż  klanu kultu prędkości ponownie miało zapełnić się orkami ...




Godzina 11.20, duże ciemnozielone cielsko orka  górujące nad swymi pobratymcami zbliżało się do wodza przewodzącego otaczającej watasze.
- Wodzu, udziki już są! Chowają się za skałami na prawo.
- Bardzo dobrze, zaraz zaznają potęgi wodza Uruk-Dakka!!
- Wodzu razem z udzikami są Eldary, chowają się tam za skałami i ruinami - po tych słowach wielkie ciemnozielone łapsko wskazało na lewo.
- Eldarowie, wspaniale! Grok weźmiesz połowe chłopakuff i pójdziesz na prawo do udzikuf. Ja wezme reszte i pokarze tym Eldarskim tchórzom orkowe Dakka!

Armie (1800ptk każda):

Adam - Horda wodza Uruk-Dakka:
Kult of speed "Madboyz" - 8 warbikes
Kult of speed - 9 buggies
Big Blitz brigade - 9 gunwagons
Big Blitz brigade "Odd brigade" - 8 gunwagons i 2 Oddboyz
2x Big Warband - 4 Nobz , 4 Grotz i 12 Boyz każda (w jednej zamiast jedengo Noba jest Uruk-Dakka)

Obrońcy Thronhammer:
PsBorsuk - SM :
Land Riders - 4 Land Rider
2x Tactical - 6 Tactical SM i 3 Rhino


Dani - Eldar:
2x Falcon Troupe - 5 Falcon każda
2x Eldar Guardian Warhost - 7 Guardian i Farseer każda




Koalicja wygrała inicjatywę w pierwszej turze (jak i wszystkich innych pomimo moich usilnych starań i przerzutów z warbossa ;) i postanowiła, że mam wykonać ruch jako pierwszy (to był pierwszy i ostatni raz gdy miałem taką okazję). 
Pamiętny wczorajszej niecierpliwości postanowiłem dzisiejszą rozgrywkę rozegrać "powoli" i bardziej korzystać z naturalnych osłon w postaci gór i ruin dlatego jako pierwsza wykonała ruch horda (warband) dowodzona przez Noba Groka.


- Cmo'n Boyz! Lets show those humies what Orks are made of. Waaaaaaagh!


Odpowiedzią na ten ruch miał być pop-up attack w wykonaniu Falconów jednak Dani przeliczył się z zasięgiem i z ataku wyszły nici.Nie zniechęciło go to jednak i postanowił przechwycić inicjatywę (czyli zastosować trik który w późniejszych partiach rozgrywki był przez chłopaków mocno wykorzystywany) i schować swoich Guardianów za górą w miejscu które zwolniły Falcony.


Przyszła kolej na mój kolejny ruch w którym postanowiłem zaryzykować i zaatakować motocyklami Guardianów stacjonujących za ruinami wieżowca na lewej flance.


- Run them down like maggotsss !!






Akcja udała się wyśmienicie udało mi się wyeliminować 2 jednostki Guardianów bez żadnych strat własnych. 

- Look boyz they still wana figth! Lets getem!


Odpowiedź chłopaków była łatwa do przewidzenia, spróbowali oni assaultu na motocykle. w końcu guardianowe 4+ FF to nie to duże lepiej aniżeli moje 6+ ;).


- Chop chop chop !!


Jednak orkowa wola walki pokazała swoją wyższość nad Eldarską techniką. Fakt orkowie ponieśli lekkie straty (3 motory) ale zadali prawie 2 razy większe. Z całego oddziału nie zostaje się nikt żywy. Kolejne przechwycenie inicjatywy i ostrzelanie motocykli Falconami przez obrońców. 2 motory padają pod ostrzałem, oddział jest złamany i ucieka w to samo miejsce z którego przybył .


Ponieważ koalicja nie może już przechwytywać inicjatywy przychodzi moja kolej na ruch. 


-Ready! Fire! Aim!


Podjazd Odd brigade i ostrzał drugiego oddziału Guardianów skutkują jego prawie całkowitej eliminacją. Pozostaje jedynie Farseer który do końca gry będzie uciekał przemierzał pole bitwy w strachu przed zielonymi armatami!





Po przeprowadzeniu dezynfekcji Eldarów dalsza rozgrywka skupiła się głównie na prawej flance PsBorsuk wykonywał uderzenia z chirurgiczną precyzją dokładnie obliczając odległości tak abym nie miał szans na wciągnięcie go w walkę wręcz jednak nie pozostawałem mu dłużny i sam również ostrzeliwywałem jego oddziały i skutecznie zmniejszałem dystans. Niestety zawsze gdy już miałem go dopaść i rozszarpać na strzępy przy pomocy wszystkich dostępnych ostrych narzędzi stwierdzali oni, że Imperator wcale nie jest takim super obrońcą i zasada "They shall know no fear" to co co można między bajki wsadzić.
Bitwa zakończyła się zwycięstwem sił wodza Uruk-Dakka.
Inwazja Orków rozlała się po całej planecie siejąc śmierć i zniszczenie sługom imperatora.
Nieliczne punkty oporu odpierają inwazję. Ich mieszkańcy codziennie oczekując na śmierć modlą się o szybkie przybycie posiłków w postaci gwardii imperialnej i któregoś  zakonów space marines.
Eldarzy po odniesieniu dotkliwych strat początkowo wycofali się do swoich portali jednak pozbawieni wsparcia sił Ludzkości szybko opuścili planetę i zamknęli je za sobą. Być może jeszcze kiedyś powrócą ...



Po więcej zdjęć i informacji o bitwie zapraszam tutaj:
    
ŁPG 28.11.2011 Day-2

28 lis 2011

Epickie linki

Podczas poszukiwań dodatkowych materiałów do Epic'a znalazłem sporo ciekawych linków którymi chciałem się podzielić:

http://www.players.tacticalwargames.net/tiki-index.php?page=Epic+Armageddon+Army+Lists <--- spis  i pdf'y do sporej ilości armi

http://www.warseer.com/forums/showthread.php?t=193888 <--- spis  i pdf'y do sporej ilości armi

http://www.tacticalwargames.net/archive/rules/index.html#epica <--- suplementy między innymi:  Epic Raiders
Polecam gorąco. Poza zasadami i fluffem zamieszczone są porady jak stworzyć własne figurki do obu armii (bardzo dobre figurki).

http://www.scribd.com/doc/27758079/Epic-Raiders-2 <--- wersja 2.0 powyższego suplementu (do odczytu i płatnego pobrania)

http://sites.google.com/site/sydneyepic/dashboard/resources/EpicCompendium.pdf?attredirects=0&d=1 <--- Kompedium Epic'a zawiera wszystkie zasady wraz z erratami (bezpośredni link do pobrania)

http://ifelix.co.uk/epicarmageddon.html <--- bardzo ciekawa strona na której autor opisuje różne konwersje, techniki malowania figurek 6mm (głównie orkowie)

http://www.netepic.org/ <--- Strona główna projektu NetEpic "kuzyna" systemu Epic Armageddon


Dodatkowo na oryginalnej stronie GW znajduje się podręcznik, errata, FAQ'u artykuły dodatki i wiele innych, polecam odwiedzić
(Linku brak ponieważ natknąłem się na wypowiedź twierdzącą, że GW sobie tego nie życzy).

Mechwarrior AoD proxy piechoty

Jakiś czas temu na forum solarisVII  poruszyłem temat zastępowania Battletechowej piechoty  przy pomocy piechoty z systemu Mechwarrior AoD. Podpowiedziano mi że jedyną piechotą która będzie mogła poprawnie sprawować tę funkcję będzie piechota występująca w ilości 3+ na podstawce oraz pancerze wspomagane.

Ponieważ dysponowałem kilkoma jednostkami tego typu postanowiłem je odczepić od podstawek i sprawdzić jak się sprawdzą jako pojedyncze jednostki.

Jak je zdjąć: nie polecam odcinania gdyż może to uszkodzić figurkę którą próbujemy zdjąć. Mój sposób to wbicie małego szpikulca w miejscu gdzie stopa styka się z podłożem i takim sposobem "wyważenie" jednostki :).


Efekty:




Od prawej do lewej :
1.Oryginalna piechota do Battletecha (skala 6mm) Davioni
2. Stand SM z GW Epic
3. Mechwarrior AoD  zwykła pechota (jednostka zdjęta ze standu z 5 żołnierzami)
4. Mechwarrior AoD Undine BA (stand 3)
5. Salamander BA (1 na standzie)

Nie widziałem na żywo jeszcze żadnego oryginalnego BA do battletecha ale ze zdjęć dostępnych na forum oraz w sieci pokuszę się o następujące wnioski:

1. Piechota z MW:AoD niestety ale się nie nadaje (aczkolwiek jeśli ktoś woli zamiast 3~5 ludzików na standzie mieć jednego symbolizującego oddział to to rozwiązanie będzie idealne)
2. BA które są pojedynczymi jednostkami na standzie również odpadają.
3. Proxowanie piechoty jednostkami z Epica jest w pełni zgodne ze skalą ;).
4. BA występujące w ilości 3 na stand są w prawie dobrej skali (aczkolwiek to muszę jeszcze potwierdzić "na własne oczy")

O skali słów kilka

Ponieważ jest to nieustannie powracający temat Chcę przedstawić kilka informacji które udało mi się zgromadzić na temat skali gier bitewnych w które (mniej lub więcej) gram.


Zacznijmy od

Full Thrust:

Za odpowiedź posłuży mi list który kolega brathack wysłał do GZG (notabene w celu rozwiania wątpliwości na temat skali ;)

"Hi
I would like to ask about the scale of the range of Full Thrust ships models? Is it 1/300, 1/600, 1/1200, 1/2400? Or something non-standard?


I odpowiedź Jona:

We don't really define a scale, because they can be as big or as small as you want them to be! I suppose that if you have to have some numbers, then something around 1/2000 - 1/2400 "feels" most right for the ships, but the fighters are to a slightly larger scale, otherwise they would be impossible to cast.


Jon (GZG)"



Za uprzejmością psborsuka udało mi się zrobić parę fotek jego oryginalnej floty na tle miarki cm/cale aby jeszcze dokładniej oddać wymiary jednostek.

Niszczyciel:

3cm długości

Super niszczyciel

4cm długości

Lekki krążownik

5.5cm długości

Ciężki krążownik

7cm długości

Pancernik

9cm długości


NetEpic, Epic Armagedon i Battletech:

Bardzo często przewija się stwierdzenie że Battletech oraz Epic są w skali 6mm co to za skala najlepiej obrazuje poniższy cytując z podręcznika do gry NetEpic (v5)

"NetEpic is designed for the 6 mm scale, also known as 1:300 in the UK and 1:285 in the US (which are effectively the same thing)"

Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że wszelkie figurki z jednego systeu powinny pasować do drugiego i tak faktycznie jest:

Mechy:

Warlord Titan (EPIC) i Warhammer (Battletech)

Piechota:

Od prawej: MwAoD Salamander, MwAoD Undine BA, MwAoD infantry, Epic SM, CBT Davion infantry.

Pojazdy:

Od lewej SM Land rider, SM Rhino , heavy AA tank , light AA tank
(Gdy tylko będzie okazja postaram się zamieścić zdjęcia porównawcze z oryginalnymi pojazdami do CBT)

4 paź 2011

Pierwsze malowanie orków

W końcu udało mi się znaleźć trochę czasu aby zabrać się za malowanie figurek do EPICa :D.
Szkoda że pomalowanie 3 orków na ręcznie robionej podstawce zajęło mi ponad godzinę.
W takim tempie pomaluje wszystkich za ponad rok :D

Oto efekt:

W rzeczywistości prezentują się lepiej :)

Kilka słów wyjaśnienia:
Orkowie malowani pędzlem retuszerskim 00, podstawka pędzlem 1.
Skały i podstawka wykonane z lekko przypalonych tacek styropianowych.

12 wrz 2011

ŁPG część 2.

Drugi dzień ŁPG'a wypełniony był bardzo ciekawą bitwą z psborsukiem w Full Thrust, opis oraz trochę flufu poniżej.

Admirał Hans Falke poraz kolejny czytał  korespondencję z sztabu głównego trzeciej flotylli

Mamy podejrzenia, iż manewry przedsięwzięte w ciągu ostatnich kilku tygodni przez flotę EWS zmierzają do bezpośredniego naruszenia wewnętrznych interesów NSL dlatego też zostaje Pan mianowany tymczasowym dowódcą zgrupowania 289 floty w składzie

SCOUT - śmieszny (Falke)
DD1 - Gęsty (Waldburg)
DD2 - Mokry (Waldburg)
DDR - Daleki (Waldburg/R)
LC - Śliski (Kronprinz Wilhelm)
EC - Ponury (Radetzky)
BC - Twardy (Margraf)

Pana pierwszym zadaniem będzie zapewnienie wsparcia militarnego dla zarządców układu Andora-3 oraz dostarczenie bardzo ważnego członka oficyny politycznej Guntera Weicha  na powierzchnię planety Andora-3 Secundus w razie napotkania jednostek nieprzyjaciela jest pan zobligowany do obrony interesów NSL.

Idioten, co oni sobie wyobrażają? Idę o zakład że na dowolnym z ich okrętów nie znajdziesz jednego trzeźwego oficera. Admirał powoli podniósł się z fotela, podszedł do umywalki i przepłukał twarz zimną wodą która zaraz po spłynięciu z jego twarzy została wchłonięta przez wewnętrzne systemy utylizacji. Komputer, podaj dokładną specyfikację układu Andora-3.

Po chwili na ekranie monitora pojawił się rząd zielonych liter na czarnym tle a delikatny kobiecy głos zaczął recytować ich treść.
Andora-3 układ z 4 planetami ...
Stop,to nie to. Podaj mi aktualną sytuację polityczną
System należący do neutralnej wspólnoty systemów niepodległych, od kilku tygodni trwają rozmowy mające na ceu przyłączyć go do tertorium kontrolowanego przez NSL.
No to już wiem dlaczego mam lecieć na jakieś kompletne zadupie - pomyślał -  teraz dowiedzmy się dlaczego. komputer podaj mi bogatctwa naturalne występujące w systemie Andora-3.

Andora-3 Primus bogate złoża chromu i palladu ,aktualnie wydobycie prowadzi korporacja Bytom space mining.

Andora-3 Secundus Urodzajne gleby, bogata fauna i flora, posłusznie wypisał komputer

Wystarczy. Powiadom dowódców podległych jednostek że mają stawić się na odprawę za 3 godziny na mostku Twardego.

Była 8.58 czasu pokładowego gdy ostatni z dowódców stanął przed okrąglym stołem taktycznym zajmującym środek mostka Twardego. Panowie oto nasz cel - powiedział Falke a jego słowom towarzyszyła materializacja hologramu przedstawiającego niewielki system planetarny. Naszym zadaniem jest zapewnienie wsparcia militarnego oraz dostarczenie Pana Guntera Weicha - wskazał mężczyznę w ciemno niebieskim fraku i finezyjnym wąsie- Członka oficyny na powierzchnię planety Andora-3 Secundus. Jakieś pytania ?

Kapitanowie milczeli. Wiedzieli że zadanie nieprawidłowego pytania może się skończyć bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami, niestety nie wiedział tego Weich.
-Admirale sądzę że to spotkanie możemy zunać za zakończone ,proszę rozkazać aby przygotowano dla mnie kajutę pierwszego oficera, chciałbym się udać na spoczynek.
-Ależ oczywiście Panie Weich, Kapitanie Fahrad proszę przekazać aby przygotowano dla Pana Weicha wygodną kwaterę. Mężczyźni zasalutowali i pojedyńczo zaczęli opuszczać mostek udając się do swoich okrętów. Kapitan Fahrad nie mógł długo cieszyć się ciszą i spokojem gdż tuż po zamknięciu  grodzi mostka Weich zapytał.
-Kapitanie ilu ma pan ludzi na pokładzie ?
-3 Odpowiedział kapitan.
-Chciał pan chyba powiedzieć 33 , nieprawdaż?
-Nie Panie Weich dowodzę 3 ludźmi mój statek to jednostka zwiadowcza gdyby zapakować do niej 33 ludzi wysiadło by podtrzymywanie życia.
-To jakiś absurd, jakim prawem Ten nierozgarnięty admirał przydziela czołowego członka oficyny do jednostki zwiadowczej!
-Prawem admirała, a teraz dam panu jedną ważną radę.Admirał może nie jest najbardziej okrzesanym człowiekiem we flocie ale napewno jest jednym z bardziej poważanych więc nie radzę mu się narażać!

3 dni później na obrzeżach układu Andora-3.

Admirał Falke nerwowym krokiem wkroczył na mostek Twardego
- Meldować o sytuacji!
-Wykryto jednostki nieprzyjaciela, zbliżają się z drugiej strony układu kierują się prosto na nas prędkość 6 , nie nawiązują łączności.
-Jaka klasa?
-Jeden lekki krążownik ,dwa super niszczyciele ,niszczyciel i dwa krążowniki, ciężki i eskortowy.


Dobrze uzbrojeni ale jeśli mądrze to rozegramy to mamy spore szanse wygra, pomyślał Falke.
- Zająć szyk bojowy niech Śliski i Ponury okrążą gazowego giganta od lewej strony i zajmą pozycje po lewej stronie centralnej planety , Gęsty Mokry i Daleki mają wlecieć w środek układu i zająć pozycję z jej prawej strony planety My wraz ze śmiesznym postaramy się skryć w jej cieniu i zaskoczyć przeciwnika.

-Wróg przyśpiesza i obiera kurs na środek układu, zmierzają prosto na nasze niszczyciele. 









Czerwone lampy oznajmiły trafienie w kadłub Twardego.
- Status!
- Trafienie bezpośrednie z bateri energetycznej 3ciej klasy lekkie uszkodzenia pancerza brak uszkodzeń kadłuba.
- Przekazać na Dalekiego aby rozpoczął ostrzał rakietowy.Po paru sekundach od otrzymania rozkazu przód Dalekiego rozjaśniła niebieskawa poświata rakiet kierowanych.
- Rakiety wystrzelone osiągną cel za 2 ,1 trafienie bezpośrednie w ciężki krążownik skan wskazuje na uszkodzenie jego napędu głównego.
- Świetny strzał żołnierzu oby tak dalej.
- Jeden z super niszczycieli okrąża wroga planetę i kieruje się prosto na Śmiesznego.
Cholera nie trzeba było kwaterować tam tego idioty, jeśli umrze będe miał nielada problem.
- Przekazać rozkazy na Śliskiego i Ponurego, niech natychmiast zniszczą ten okręt!
-Kapitanie Wrogi eskortowiec ostrzeliwuje Gęstego meldują o wyłączeniu systemów uzbrojenia i awari większości systemów jeśli nic nie zrobimy.
Nastąpiła chwila ciszy po czym oficer zaczął kontynuować meldunek.
-Melduje że Gęsty został zniszczony ogniem nieprzyjaciela.
Cholera niedobrze
- Przesłać rozkaz na Śmiesznego niech przeleci tuż pod tym niszczycielem i uda się na drugą stronę układu, tam niech oczekuje na dalsze rozkazy.Skoncentrować ogień na krążownikach, jak stan naszych niszczycieli?  Ostatnie słowa admirał wypowiadal już na bezdechu.
- Daleki wystrzelił właśnie ostanią salwę rakiet meldują że są bezbronni gdyż zawiodła bateria 1szej klasy ekipy techniczne już nad tym pracują.
- Śliski melduje wykonanie zadania Wroga jednostka została wyeliminowana.
- Doskonale niech dołączą do nas i ostrzeliwywują wrogie krążowniki.
- Daleki i Mokry meldują, że są całkowicie bezbronni i gwałtownie tracą powietrze - jednym tchem wykrzyczał oficer łącznościowy -  niech udadzą się poza zasięgi bateri nieprzyjaciela  i rozpoczną naprawy mają rozkaz nie opuszczania systemu , możliwe że będziemy ich jeszcze potrzebować.
Admirał pochylił się nad stołem taktycznym , przez chwile studiował plan całego systemu po czym spytał.
- Czy wroga flota zmienia kurs?
- Nie kapitanie.
- To wygląda jakby wcale nie zależało im na tym systemie , z taką prędkością zaraz wylecą poza jego obręb chyba, że ... Nawigator wytycz dokładny kurs głównych jednostek nieprzyjaciela.
Po kilkunastu sekundach słychać było odpowiedź
- Melduję,że główne jednostki nieprzyjaciela kierują się w kierunku słońca systemu , sądzę że chcą wykorzystać jego promieniowanie aby zagłuszyć nasze systemu namierzania.
- Słuszny wniosek , jeśli to zrobią będą mogli spokojnie się przegrupować i rozstrzelać nas jak stado Enten.
nawigator kurs G-2P3
- Artylerzysta namierz eskortowiec nieprzyjaciela, musimy mu jak najbardziej zaszkodzić zanim zniknie nam z radarów.
- Wezwać ekipę techników do przestrojenia czujników , nie możemy stracić żadnej okazji do strzału.
- Kapitanie melduję, że wrogie jednostki wchodzą w zasięg działania promieniowania słonecznego technicy dostosowują właśnie nasze sensory i systemy namierzania.
Falke bezradnie wpatrywał się w hologram taktyczny gdy jego wzrok przyciągnął najmniejszy niszczyciel nieprzyjaciela
- Biedaki nie zdążą , szkoda ich. Spalenie w środku słońca to nie jest śmierć godna żołnierza , nawet tego z EWS. Mały hologram niszczyciela nieustannie zbliżał się w stronę słońca po czym znikł z ekranu. Podczas gdy Admirał kontemplował przebieg bitwy i śmierć jednostki EWS w płomieniach 3 pokłady niżej szeregowiec trzeciej klasy Globke operator baterii energetycznej drugiej klasy posyłał śmiercionośną wiązkę laserową która zdołała zniszczyć oba SKO wrogiego eskortowca pozostawiając go ślepym i głuchym na zagrożenia świata zewnętrznego.

Od ft day 2

Gdy wiadomość ta dotarła do Admirała był on w trakcie podziwiania innego cudu. Gdy tylko technicy dostroili sensory okazało się że niszczyciel który miał zostać spalony przetrwał , dosłownie kilometr dzielił go od pewnej śmierci

Od ft day 2

Ten nawigator musiał być albo pijany albo genialny - powiedział Falke.
Pewne jest to że jest niespełna rozumu - wypowiedział ktoś za jego plecami.

Nieświadom cudu który rozgrywał się niedaleko słońca Globke przymierzył się do strzału w kolejny okręt wroga. Ciemno zielona wiązka wystrzeliła z wnęki w kadłubie Twardego , pomknęła przez pustkę w stronę jednostki nieprzyjaciela , przebiła jej pancerz i zapoczątkowała reakcję łańcuchową w wyniku której Ciężki krążownik nieprzyjaciela do zniszczonego napędu głównego i FTL dołożył jeszcze stracony ekran ochronny, mostek i system podtrzymywania życia. Globke przez chwile nie mógł uwierzyć w swoje szczęście. wiadomość ta dotarła do niego dopiero gdy zebrała się wokół niego mała grupka wiwatujących obiecujących mu darmowe drinki przez następnych kilka dni.


Flota przeciwnika oddala się , dwie spośród pozostałych pięciu jednostek ciężki niszczyciel i ciężki krążownik mają zniszczone napędy główne i FTL , jakie rozkazy kapitanie?
Falke przez chwile kontemplował sytuację widoczną na ekranie taktycznym po czym powiedział:
- Przekazać Ponuremu aby zajął się abordażem tego uszkodzonego niszczyciela który dryfuje z dala od głównej floty. Śliski ma się udać za nami , zobaczymy czy porzucą swoich towarzyszy w krążowniku, jest to mało prawdopodobne ale nie niemożliwe a taka zdobycz bardzo by się nam przydała. Nadać komunikat do admiralicji o aktualnym stanie sytuacji , jeśli Daleki i Mokry odzyskają zdolności bojowe mają do nas natychmiast dołączyć.

- A co ze Śmiesznym Kapitanie ?
- A no tak ten gbur Weich , przekażcie kapitanowi Fahradowi aby przetrzymał go na drugim końcu systemu, niech skanują przestrzeń być może nasi koledzy z EWS mają zamiar przysłać posiłki.

Od ft day 2

W tym momencie musieliśmy zakończyć rozgrywkę ze względu na nagłe wezwanie psborsuka do pracy. Ja bawiłem się świetnie, mam nadzieje, że jak tylko czas pozwoli rozegramy kolejną bitwę.
Pomimo niespójności i kiepskiej prozy literackiej mam nadzieje, że forma i treść raportu przypadnie czytającym do gustu.

11 wrz 2011

9-10.09.2011 Relacja z ŁPG część 1

W ciągu ostatnich 2 dni odbyła się kolejna edycja Łódzkiego portu gier podczas której udało mi się rozegrać kilka bardzo interesujących bitew, opisy poniżej.

Pierwszego dnia miałem przyjemność rozegrać wraz z brathackiem (pierwszy dla mnie od kilku lat) mecz Full thrust. Stanowił on w zsadzie przypomnienie reguł oraz wprowadzenie do zasad ruchu wektorowego (który w porównaniu do ruchu filmowego wypada o wiele lepiej ;)

Graliśmy jednostkami praktycznie lustrzanymi Po 1 HC i LC na stronę (jedyne różnice były w uzbrojeniu LC mój dysponował dwoma grazerami natomiast brathacowy 2 wyrzutniami torped).

Przechodząc do właściwego opisu.
Pierwsza tura i pierwsze rozpisanie rozkazów pokazało jak bardzo nie znam mechaniki systemu ruchu wektorowego, pomimo pomocnych rad psborsuka moje okręty nie osiągnęły docelowych pozycji (delikatnie rzecz ujmując)



Niezrażony początkowym niepowodzeniem nawigacyjnym dzięki celnemu strzałowi udało mi się wyeliminować napęd główny i SKO wrogiego LC samemu tacąc tylko kilka systemów na swoim BC

Nauczony doświadczeniem lekko skorygowałem swoje położenie i sprawy zaczęły wyglądać coraz bardziej kolorowo



jednak przegrany rzut na inicjatywę sprawił, że tam gdzie jeszcze przed chwilą lśnił mój piękny BC widniała teraz chmura radioaktywnego kosmicznego złomu pozostałego po celnym strzale w reaktor


Kilka następnych tur upłynęło na skrzętnym uciekaniu przed ogniem BC i obserwowaniu jak wyłączony LC brathaca ucieka poza krawędź stołu (rzut k6 zadecydował że powróci on do gry za 4 rundy).
Dokładnie w chwili jego powrotu dzięki piekielnemu szczęściu udało mi się wymanewrować brathaca i wyeliminować jego BC z rozgrywki LC obrał kurs kolizyjny i zaczął delikatnie przyśpieszać. Zapomniałem dodać że nadal nie miał sprawnego SKO którym mógłby do mnie strzelać!

Zanim jednak znalazł się w moim zasięgu zdążył naprawić ten błąd a ponieważ dysponował prawie dwu krotną przewagą zasięgową (30 torpedy / 18 grazery) poraz kolejny musiałem ostro manewrować aby nie znaleść się w jego przednim polu rażenia. Przez chwile miałem zwycięstwo w zasięgu ręki gdy jego statek znalazł się pod moim skoncentrowanym ostrzałem jednak zadałem zbyt małe uszkodzenia aby zaszkodzić mu w jakiś znaczący sposób po czym on odpowiedział salwą swoich torped która skońcvzyła się dla mnie wyłączonymi grazerami mostkiem i układem podtrzymywania życia.



Byłem dryfującym wrakiem skazanym na łaskę brathaca więc postąpiłem dyplomatycznie i pozwoliłem  mu się poddać :)


Zanim manewry przeniosły się w kosmos stoczyliśmy standardowy TDM w CBT w 5 osób (lanca v lanca)
w drużynie 1:
brathac  Hermes HER-4K, Clint CLNT-2-3T
psborsuk  Catapult CPLT-K2 (wersja z 2xppc zamiast standardowych LRM)
i nowy kolega Damian dowodzący Vindicator VND-1R

w drużynie nr 2
Ja -Hunchback HBK-4H (zrezygnowłem z ac/20 na rzecz ac/10 i 3 medium laserów) i Cicada CDA-2B (flamer + 2x med laser)
Machcio dowodzący Enforcer ENF-4R i Trebuchet TBT-5K (wersja ppc i ac/10 zamiast LRM)



Patrząc z perspektywy czasu nie mieliśmy żadnego prawa wygrać przy rzutach psborsuka, narodziło się tam nowe powiedzenie odnoszące się do jego strzelania z ppc "jedno zawsze wejdzie" i faktycznie zła taktyka z naszej strony (trzeba było rzucić się wszystkimi na tą katapulte zamiast wysłać jednego mecha aby ją zajął) jego genialne rzuty (nie dosyć że jedno zawsze wejdzie to jeszcze trafienie krytyczne w amunicje SMR trebucheta (imo ta wyrzutnia w tej wersji to jakaś kompletna pomyłka) ) zdominowałyy cały mecz i pomimo największych starań z naszej strony (i pokiereszowania pozostałych 3maszyn) nie byliśmy w stanie wygrać starcia.



Z swojej strony chciałbym pochwalić pilota mojej cykady który w jednej turze potrafił wstać po wywrotce przebiec siedem heksów ostrzelać nieprzyjacielskiego hermesa i odpowiedzieć na jego nieskuteczne kopnięcie własnym posyłając go tym samym na spotkanie z matką ziemią (szkoda że nie definitywne), brawa dla tego pana ;).



cdn

4 wrz 2011

Headphone figures czyli zupełna abstrakcja

Ponieważ lubuję się w systemach bardzo niszowych dla których znalezienie oryginalnych figurek w przystępnych cenach graniczy z cudem często zajmuję się tworzeniem własnych konstrukcji najlepiej z materiałów o których nikt by nawet nie pomyślał :).

Ten post będzie o tworzeniu figurek z ... słuchawek.

Co będzie nam potrzebne:

  1. Stare (najlepiej nie działające ;) słuchawki (typ douszny)
  2. Nożyk i śrubokręt aby słuchawki rozebrać
  3. Klej aby figurkę posklejać
  4. Modelina
  5. Wypraski po figurkach (lub inne kawałki plastiku)
  6. Pilnik
Instrukcja obsługi:

  1. Po pierwsze rozbieramy słuchawki na części pierwsze (ale robimy to z głową , tak aby niczego nie połamać).Nie należy się przejmować kablem , nie będzie nam potrzebny.



  2. Sklejamy słuchawki "uszami" do siebie tak aby obie słuchawki były do siebie równoległe



  3. Z plastikowych wyprasek wycinamy kawałki plastiku (na nogi).

  4. Przy pomocy pilnika zaokrąglamy krawędzie nóg

  5. Sklejamy plastik z głośniczkami, na powstałej konstrukcji montujemy sklejone słuchawki .


  6. Gdy wszystko "stwardnieje" wszelkie dziury zalepiamy modeliną, po czym wyparzamy całą figurkę aby stwardniała.

Efekty końcowe po pomalowaniu:

DC-Argus


CannonBall

I w zestawieniu z Battlemasterem















Podstawki do nowych maszyn wykonane są z posklejanych resztek styropianowych tacek użytych do zrobienia gór z poprzedniego postu.


Niestety nie wszystkie słuchawki nadają się na Mech'y, te które się nie nadają możemy przerobić na co innego np statki do Full Thrust :D

Procedura przebiega prawie tak samo jak powyższa , z kilkoma różnicami

Pomijamy punkty 3,4,5

Zamiast plastiku będzie nam potrzebny spinacz oraz moneta 2 lub 5 groszowa.

Prostujemy spinacz i ucinamy kawałek o długości 2~3 cm
Przyklejamy go pod spód figurki a drugi koniec montujemy na monecie.




I po wstępnym malowaniu


Home made hill.

Pierwszy rzeczowy wpis będzie o tym jak łatwo  domowymi środkami przygotować wzgórze "warstwowe". Wzgórza robione przeze mnie będą wykorzystane do Battletecha ale sądzę, że nadadzą się również do innych systemów.


Co będzie potrzebne:
  1. Styropianowe tacki (najczęściej spotykane to tacki po ciastkach) , idealnym materiałem do tego typu wzgórz było by spienione pcv.
  2. Spinacz
  3. Podgrzewacz (lub inna mała świeczka)
  4. Nożyk
  5. Klej polimerowy (lub inny ala butapren)



How to:
1. Na początek wycinamy z tacek odpowiedniej wielkości heksy (ja jako wzorca używałem podstawki Mech'a). Nie należy się specjalnie przejmować że wycięte heksy są krzywe / poucinane itp.
Jeśli planujemy stworzyć większy  połączony"łańcuch" należy unikać tworzenia go z pojedynczych heksów , im większe kawałki będziemy ze sobą łączyli tym lepiej(idealne kawałki będą miały kształt docelowej warstwy).



2.Następnie sklejamy heksy klejem polimerowym (klej nie powinien się "wylewać" bokiem ponieważ takie miejsca będą później bardzo widoczne po pomalowaniu). Dla Battletecha wzgórze o poziomie 1 powinno mieć wysokość 2~2.5 cm (te wykonywane przeze mnie mają ok 2.2 cm).




3.Tak sklejoną górę przyciskamy kilkoma grubszymi książkami i zostawiamy na 12~24h aby klej złapał.


4.Prostujemy spinacz pozostawiając tylko jedno zagięcie na końcu.

5.Pozostawione zagięcie rozgrzewamy nad świeczką a następnie jednym pewnym ruchem "odcinamy" wierzchnią warstwę (osobiście zaczynałem odcinanie dopiero od 2 warstwy tak aby pierwsza miała jak największą powierzchnię).




Po wypaleniu wszystkich bocznych krawędzi boki wierzchniej warstwy uderzamy ostrzem noża aby utworzyć warstwę spękań a nie idealny prosty hex.

Na koniec pozostaje jedynie pomalować i/lub ozdobić trawką statyczną/piaskiem itp.



Dla pokazania skali Battlemaster schowany za wzgórzem o poziomie 2