24 maj 2014

Sculpting #2

Ci dwaj panowie(?) leżą na warsztacie już od jakiegoś czasu. Najwyższa pora by ujrzeli światło dzienne!

Pierwszy w kolejce jest zombie do ATZ. Po co kupować skoro można zrobić własne i tym samym poćwiczyć skilla (a jak widać potrzeba mi jeszcze wieeeelu godzin ćwiczeń). motywem przewodnim był truposz przebity starym kawałem żelastwa zaplątany w niezidentyfikowane coś.





Cytując Brathaca i Borsuka gdyby facehugger z aliena dopadł ludzika michelin to wyszło by mniej więcej coś takiego. Niezidentyfikowany obcy dowódca uzbrojony w holo-mapę i pistolet. Spodobał mi się na tyle, że rozważam jego odlanie i przerobienie na różne inne wersje ;)






1 komentarz:

  1. Mniej więcej ich pamiętam, ale na tych zdjęciach nic nie widać. Makro, panie, makro!

    OdpowiedzUsuń