20 lip 2014

Chwaty #6 Fińska agresja

Po dośc długiej przerwie kolejna porcja Chwatów!

Tym razem przenieśliśmy się w północne regiony i rozegraliśmy Fińską agresję na związek radziecki. Ja przejąłem dowodzenie nad lekką Finską grupą uderzeniową a Skobel przyjął rolę radzieckich obrońców. Moim celem było przekroczenie połowy stołu i wkroczenie na obszar rozstawiania sowietów ( połowiczne zwycięstwo) i całkowita eliminacja wojsk nieprzyjaciela (pełne zwycięstwo)

Finowie

  • Sdkfz 232
  • PzKpfw II F, 
  • PzKpfw 38(t)
  • 9 finów (Lahti, oficer, Sniper, 2x Bolt-rifle, 4x PPSh)
  • 2 gruzinów  z pzB 
  • Kettenkrad
  • Kubelwagen
  • Działo 45mm


Rosja
  • 2 x Działo 45mm
  • BA  
  • BT-7 
  • T-26 
  • PTRD
  • Diegtariew
  • 4x Inzynierowie 
  • Komisarz (Gwiazda)



Skobel rozstawił swoje siły skoncentrowane na północnym wschodzie. ewidentnie oczekiwał frontalnego ataku od strony lasu. Jak sam wyznał mi po skończonej rozgrywce sądził że piechotą zaatakuję jego działa a czołgami będę manewrował przez las. Ja postanowiłem rozegrać to troszkę inaczej.







Najpierw na pole wkroczył pierwszy Fiński halfsquad ze snajperem. Zajęli oni pozycję na południowo zachodniej górce tuż poza zasięgiem ruskiego PTRD.



 Następnie snajper ostrzelał ruskie PTRD i zmusił je do wycofania się z górskiego umocnienia.


Wykorzystując radiostację zamontowaną na Sdkfz 232 i PzKpfw 38 równocześnie wjechałem na południowo wschodnią górę i ostrzelałem rozstawione w kraterze działo. 



Atak był dość skuteczny, jeden załogant padł martwy (2 kostki zwycięstwa dla mnie) drugi padł ranny, trzeci stwierdził że strzelanie jest dla słabych i on sobie generalnie posiedzi za osłoną.


Kolejno na pole wkroczył kettenkrad z armatą oraz kubelwagen z drugą porcją doborowych Finów.


Dalej na skraj lasu wtoczył się majestatycznie Panzerkampfwagen II i ostrzelał BT-7 niestety nieskutecznie a co gorsza ładowniczemu nie udało się przeładować armaty przez co pojazd był praktycznie bezbronny!



Ostatnie na planszę wkroczyło moje pzB i zajęło miejsce na wschód od pierwszego zgrupowania czołgów.




Radziecka zemsta niestety przyszła bardzo szybko Czołg który nieskutecznie ostrzelał Panzer II wystrzelił i zniszczył mój sdkfz, radiooperator padł martwy pozostała część załogi szybko chwyciła jakąkolwiek broń i opuściła płonący wrak. Grupka uzbrojona w pięści i dwa pistolety odciągnęła rannego kierowcę za krawędź góry i zajęła się jego opatrywaniem.



Po radzieckiej stronie BA wjechał na górę i zajął poprzednią pozycję PTRD. Fińska reakcja była natychmiastowa. Najpierw snajper celną kulą uszkodził auto organiczając mu  pole manewru następnie ckm z PzKpfw 38 ostrzelał wieżę i skutecznie odwiódł od strzelania ruskiego czołgistę.


Druga tura to wystrzał 38 w BA. Trafienie okazało się na tyle silne, że raniło kierowcę i zmusiło do ewakuacji resztę załogi!


Gdy tylko załoganci opuścili stosunkowo bezpieczne schronienie jakim był pancerz pojazdu snajper rozpoczął ostrzał. Tego dla jedynego uzbrojonego pancerniaka było za dużo. Puściły mu nerwy i krzycząc 'Oni mają snajpera, poddajmy się!' zbiegł ze zbocza.


Moje wageny nie niepokojone przez nikogo bezpiecznie kontynuowały jazdę zachodnią krawędzią mapy. 


Za nimi biegiem ruszyła połowa snajperskiego halfsquadu.


Działo którego nie udało mi się zniszczyć podczas pierwszej tury teraz odpłaciło pięknym za nadobne . Jeden celny strzał i ŁUP! Najcięższy z moich pancerniaków stanął w płomieniach. Pocisk trafił w wieżę, spenetrował pancerz i przebił ładowniczego zabijając nieszczęśnika na miejscu. Reszta załogi chwyciła co się dało (czyli: nic, pistolet i mp40) i wyskoczyła z rozbitego pojazdu. 


T-26 zajęło pozycję tuż obok BT-7. Moje pzB próbowało ją ostrzelać ale niestety nie udało mu się to.Zaraz po tym Radziecki komisarz rozpoczął bieg w stronę rannego kanoniera


Panzer II wysuwa się do przodu i próbuje ostrzelać BT-7 niestety nieskutecznie. Podczas próby przeładowania ładowniczy nie trafia pociskiem w dziurę przez co pojazd ma nie załadowane działo.


Fińscy snajperzy kontynuują swój bieg.


Kubelwagen przekracza magiczną granicę stanowiącą połowę stołu i wysadza towarzyszącą mu piechotę
Kettelwagen dalej ciągnie swój ładunek



Inżynierowie z miotaczami ognia przesuwają się za ostrzelane wcześniej działo


BT-7 strzela To Panzera II, Pocisk przebija wieżę zabijając niesprawnego ładowniczego. Ranny kierowca i strzelec zostają wyciągnięci z wraku przez dowódcę. Konieczność ratowania kolegów sprawia, że dowódca zostaje bez broni. W tej chwili nie dysponuje już żadną bronią pancerną, Skobel zdobywa szóstą kość zwycięstwa ( ja mam w tym samym czasie tylko dwie) i postanawia ich użyć. Po zakończeniu rzutów jemu zostają się dwie kości mnie natomiast tylko jedna.


Finowie rundę trzecią rozpoczynają z kopyta! Ponieważ diegtariew obrócił się bokiem ( aby zablokować drogę kubelwagenowi) Wspinam się na górkę moimi dwoma finami i ostrzeliwuję go. 


Wynik przekroczył moje najśmielsze oczekiwania, karabinier pada martwy a moje konto zasilają 3 kości zwycięstwa, zmieniając stosunek na dwie do czterech na moją korzyść! 


Postanawiam iść za ciosem. Finowie wcześniej szachowani przez diegtariewa teraz wysuwają się do przodu i ostrzeliwują pozostałego przy życiu pomagiera.



Działo odłącza się od kettenkrada ale nie ustawia się do strzał ( za mało akcji)



Nadciąga ruski komisarz skradający się lasem, pzB podchodzi bliżej aby ostrzelać go jak tylko wystawi łepek. Odsyłam bezbronnych załogantów poza linię frontu uzbrojonych ustawiam tak by pilnowali bocznego podejścia pod górę

Komisarz skrada się za mały lasek, daleko za nim inżynierowie z miotaczami płomieni.


Resztka załogi BA wraz z PTRD broni rosyjskiej flanki przed ewentualnym Fińskim najazdem


Moje działo zostaje ostrzelane jeden z załogantów panikuje i ucieka, na szczęście Skobel nie zdobywa żadnych kości zwycięstwa.



Komisarz przegonił pzB z jej górskiej kryjówki. To zadziwiające ile złego może wyrządzić jeden rusek z pistoletem!


Radziecka 45tka zostaje ostrzelana, obsługa pada na ziemię szukając schronienia i nie może odpowiadać ogniem. BT-7 strzela karabinami do dzielnych Finów ale jedyne co jest w stanie zrobić to przepłoszyć część z nich do lasu. Jego działo strzela do kubelwagena który magicznym sposobem ucieka z pola bitwy.



Po chwili cała grupa Finów wchodzi głębiej w las.


Mój snajper próbuje złapać w celownik komisarza który w tym samym czasie poluje na obsługę pzB. Zabawa w kotka i myszkę trwa w najlepsze.


Komisarz skutecznie przeraził obsługę która rzuca się do panicznej ucieczki.


Koniec piątej rundy i rzuty kośćmi zwycięstwa ustalają, że ja zostałem zwycięzcą! Pierwsza wygrana smakuje naprawdę słodko! Wygrana przyszła w ostatniej chwili bo z początkiem rundy szóstej na pole miał wjechać T-34 z doświadczoną załogą!

I na koniec zdjęcia poglądowe poszczególnych oddziałów po zakończeniu rozgrywki:















Z błędów jakie popełniłem:
Działo trzeba było rozłożyć za krawędzią pagórka i podtoczyć na krawędź ale oczywiście zapomniałem o tym że rozstawione działo można przemieszczać.
Lepiej rzucać na strzelanie z czołgów aczkolwiek muszę przyznać, że miałem kilka bardzo dobrych momentów.
Być może trzeba było ruszyć czołgi do przodu po wykonaniu pierwszego ostrzelania i spróbować się schować za lasami i z tamtąd prowadzić natarcie
I to chyba tyle, o dziwo.

Z rzeczy które nie przypadły mi do gustu:
  • Zasada z uciekającymi pojazdami
  • bezbronny załogant nie może zabrać broni martwemu koledze 

Rozgrywka była pełna zwrotów akcji i bardzo przypadła mi do gustu! Wykorzystanie większej ilości sprzętu pancernego i ogólnie pojazdów to jest zdecydowanie to co do mnie trafia :). Mam też wrażenie, że pozytywnie na rozgrywkę wpłynęło przyjęcie przez nas słabego wyszkolenia naszych wojaków. Poza Skoblową gwiazdą na planszy dominowali żołnierze z REP 3 oraz kilku wybranych weteranów z REP 4 

Z niecierpliwością wyczekuję następnego starcia. 
Pozdrowienia dla Skobla oraz gratulacje pięknej kolekcji!

9 komentarzy:

  1. Absolutny i niewybaczalny błąd z wyposażeniem fińskich wojsk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od początku wskazane, że pancerka nie jest fińska. Takie joint operation.
      Zagrasz w Chwaty?

      Usuń
    2. Moi Finowe bardzo przepraszają ale nie obiecują poprawy :P

      Usuń
    3. Nie, dziękuję. Nie moja skala. W DWS to ja mogę ew. grać na bataliony pancerne w Spearheada lub Blitzkrieg Commandera.

      Usuń
  2. Czysta przyjemność palić Panu czołgi. Liczę, że szybko uda nam się to powtórzyć.

    I dziękuję za szybką relację i wyjątkowe zdjęcia.

    Na chwilę obecną pojazdy uciekają, jak uciekają, martwi nie oddają broni. Propozycje zmian? Konkrety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojazdy mogły by uciekać tak jak spanikowana piechota, może jakaś gwiazda atleta była by w stanie je zebrać nawet ;)
      Martwi nie oddają a mogli by, plądrowanie ciał w poszukiwaniu amunicji i granatów to raczej popularny zwyczaj był ( przynajmniej takie mam laickie wrażenie :P)

      Usuń
  3. Szkoda, że mnie nie było. Nie miałbyś takich ładnych rzutów kośćmi zwycięstwa ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tiaaa Ty to chyba jakąś aurą dysponujesz ;)

      Usuń
    2. Eee tam, przesadzasz :P

      Usuń