28 sty 2015

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja V - Niedokończone opowieści...

Tematem styczniowego wydania Figurkowego Karnawału Blogowego są "Niedokończone opowieści". W tym miesiącu przewodzą nam Skavenblight i Kapitan Hak prowadzący blog Hakostwo. W tym razem mimo jednoznacznego tytułu imprezy odbiegnę trochę od figurek ;)



Mam multum rzeczy (związanych z wargamingiem) które rozpocząłem i odłożyłem na półkę celem nabrania mocy urzędowej, ale o żadnej z nich nie mogę powiedzieć że kompletnie zniknęła z mojego radaru zainteresowań. Mógłbym oczywiście powiedzieć, że moim niedokończonym projektem jest przemalowanie wszystkich figurek które kiedyś pomalowałem tak aby wyglądały lepiej ale nie było by to ani oryginalne (chyba każdy siedzący w tym hobby ma takie plany) ani wykonalne (chyba każdy siedzący w tym hobby świadomie ignoruje ten cel ;).

W przypadku wargamingu staram się mieć podejście jak najbardziej praktyczne i bardzo mocno walczę z tzw syndromem smoka np: sprzedając nadmiarowe modele lub po prostu wyrzucając projekty których nie warto kończyć. Staram się również praktykować podejście "nie kupuj nowych rzeczy zanim nie pomalujesz starych" ale wychodzi mi to co najwyżej średnio ;)

Jeśli chodzi o rzeczy nie związane ściśle z wargamingiem to mogę śmiało powiedzieć, że miałem kilka pomysłów na gry planszowe które po okresie początkowej fascynacji szybko trafiały na półkę TODO (głównie ze względu na brak fajnej mechaniki). Jednej z nich udało się dotrzeć  naprawdę daleko bo stworzyłem jej prototypy a nawet rozegrałem jedną testową rozgrywkę z bratem.

Było to swoiste rozwinięcie do systemu Fallout Warfare o aspekt zarządzania swoją armią oraz zdobywanie i grabienie okolicznych terytoriów ( była oczywiście również możliwość grania bez użycia Fallout Warfare upraszczająca potyczki do rzutów kośćmi)

Użyłem systemu Falloutowego głównie dlatego, że miał darmowe zasady i drukowane armie (których do dzisiaj mam pełen worek) co stanowiło duży plus dla moich potencjalnych współ-graczy.

Mażyła mi się wizja heksagonalnej mapy(jakby kwadrat był zły?) którą gracze odkrywali by poruszając swoimi armiami praktycznie bez jakichkolwiek ograniczeń; ba, w swoich rozważaniach dochodziłem czasem do wniosków, iż gracze mogą grać na jednej mapie ale jej dynamizm i brak ograniczeń rozmiarowych mógłby sprawić iż przeciwnicy nie spotkali by się przez bardzo długi okres czasu. Nie oznacza to oczywiście, że nie było by po drodze żadnych walk! W przypadku jakiegoś starcia z NPC'ami przeciwnik po prostu przejmował by nad nimi kontrolę po to by stanowili oni jakieś większe wyzwanie.

Opracowałem przykładowe schematy miast które mogły  by zarówno wytwarzać jak i przetwarzać surowce dostępne w grze(jeśli dobrze pamiętam były by to: broń ręczna, broń palna, jedzenie, woda, leki i piwo)

Surowce można było by wytwarzać w mieście (na początku w małych ilościach) oraz zdobywać na planszy. Ciekawą mechaniką z którą nie spotkałem się wcześniej w żadnej grze był opracowany przeze mnie system karawan. Gdy gracz zdobywał jakieś surowce to nie pojawiały się one magicznie w jego skarbcu przyniesione przez rumpologiczne skrzaty. Każdy surowiec był wydobywane w tempie zależnym od ilości robotników i transportowany karawanami do najbliższego miasta (jeśli dobrze pamiętam wszystkie miasta miały mieć wspólny skarbiec ale na pewno myślałem nad wprowadzeniem skarbców osobnych). Tworzyło to na planszy swoisty mechanizm karawan które ciągnęły się przez całą planszę i stanowiły łakomy kąsek dla przeciwników.

Na planszy miały się znajdować takie rzeczy jak zapomniane bunkry pilnowane przez almie kalkulatora, dzikie bandy mutantów, neutralne wioski z którymi można było by handlować  lub które można było by podbić, stare składowiska złomu, naturalne zalewy wodne, strefy promieniowania i wiele wiele innych.

Marzyło mi się rozbudowywanie budynków, prowadzenie wielkich armii na równi z małymi rajdami innymi słowy cztery X'sy pełną gębą a wyszło ... wyszło jak zwykle. Moje zamiłowanie do komplikacji sprawiło, że zasady były po prostu zbyt skomplikowane i gra zamiast emocjonująca stała się najzwyczajniej w świecie nudna. Gdzieś jeszcze mam wszystkie materiały które stworzyłem i kiedyś na pewno wrócę do tego projektu (samo pisanie o nim wzbudziło taką falę wspomnień, że mam ochotę rzucić wszystko i zacząć przeszukiwać wszystkie kartony w poszukiwaniu tego średnio udanego prototypu).


Z tych wszystkich planów powstał prototyp przy pomocy którego rozegrałem jedno starcie(?) z bratem. Krótko mówiąc mechanika okazała się straaaasznie skomplikowana i nie sprawiała tyle radości ile wydawało mi się, że sprawi. Projekt trafił na półkę z dopiskiem kiedyś dokończę i w zasadzie tkwi tam po dzień dzisiejszy.


23 sty 2015

II Konkurs malarski forum wydziedziczonych #1

Kolejna edycja konkursu malarskiego rozpoczęła się już jakiś czas temu (według mnie trochę za mało odstępu było między tą a poprzednią). W przeciwieństwie do poprzedniej edycji w której czasu wolnego miałem mało w tej ... mam go jeszcze mniej. Jakby tego było mało sędziowie nie pozwolili mi malować figurek do Epica (boją się pewnie, że ludzie zobaczą, iż są lepsze gry niż Battletech ;)


Z kolegą Victorem mieliście się już okazję zaznajomić w tym poście. Poza wypełnieniem reszty dziur green stuffem i podklejeniem folii magnetycznej na podstawkę niewiele się u niego zmieniło.




Ostatni z moich trebuszy, tego pana wystarczyło wyciąć z poprzedniej podstawki i stworzyć mu nową(no i minimalnie wymodelować stopy). Widać na nim moje poprzednie praktyki uzupełniania ubytków modeliną. Nie jest to może najlepszy materiał ale jeśli nie mamy zamiaru w nim wiercić na wypełnienie ubytków jest wystarczający.



Kolejny z (w sumie pięciu) centurionów. Aby prezentował się ciekawiej zmodyfikowałem nogę tak by wspierała się o uszkodzony czołg, obróciłem nieco głowę no i skierowałem prawe ramie w jedynym sensownym kierunku (tak aby w coś celowało). Lewe ramie nasz przyjaciel utracił podczas walk.



Następny w kolejności jest Grand Titan ...
Nie mam pojęcia dlaczego ale nie przypadła mi do gustu ta figurka. Patrząc na nią mam wrażenie, że zaraz zmieni się w TIR'a i odjedzie w stronę zachodzącego słońca ...

Tak czy siak postanowiłem z nią pobawić się trochę inaczej niż poprzez pinowanie. W połączeniach ręce-tors oraz tors-nogi zainstalowałem małe magnesy neodymowe dzięki którym figurka stała się całkiem ruchoma i rozbieralna na części pierwsze.




Ostatni mech będzie (?) występował w kategorii pojedynczego modelu. Jest to stara rzeźba MadCat'a chciałem zmienić jego jakże smutne i nudne ustawienie na coś bardziej dynamicznego. Postanowiłem uchwycić go w trakcie biegu gdy jedną nogą wspiera się na przewróconej ciężarówce (wydruk 3d więcej jej zdjęć tutaj). Chciałem nadać temu modelowi maksymalnie dużo dynamizmu no i moim zdaniem poszło lepiej niż mogłem przypuszczać ;) W przypadku tego pana gdy zacząłem wiercić dziury zatrzymałem się dopiero po wywierceniu ośmiu, a po złożeniu stwierdzam, że jeszcze co najmniej jeden pin by mu się przydał.






Wszystkie maszyny mają pod podstawkami folię magnetyczną dzięki której przechowywanie i transport będą znacznie ułatwione. 
Jak pewnie możecie zauważyć niektóre z nich wymagają jeszcze sporo pracy z green stuffem ale ( poza MadCatem) są to tylko drobne uzupełnienia ubytków.

20 sty 2015

MaDRG #5 - Bronek

Gdybym robił jakieś noworoczne postanowienia blogowe na pewno znalazło by się wśród nich coś w stylu "dokończę i opublikuję wszystkie rozgrzebane posty". Postanowień nie było ale opublikować można :)

Ponieważ wygrałem ostatnią potyczkę (było to baaaaardzo dawno temu ale jednak było)  jako nagrodę wybrałem dołączenie nowego członka do mojej drużyny. Pozwoli mi to na zajęcie większej ilości terenu podczas rozgrywki a w przypadku gdy sytuacja obróci się mocno na moją nie korzyść zawsze będzie to jedna potencjalna żywa gęba więcej.
Po tym krótkim wstępie powitajcie zwykłego człowieka: Bronka.

Zdolności jakie Bronek miał do wyboru to 'Leader' i 'Sharpshooter[strzelec wyborowy] lub Gunsmith'[rusznikarz] (więc nie dość, że miałem do wyboru jedną z dwóch wylosowanych umiejętności to jeszcze jedna z dwóch opcji okazała się wyborem, ot tak aby było mi łatwiej). Szczęście w nieszczęściu bo mojej drużynie przydali by się zarówno Leader (mój umarł już podczas pierwszego meczu), jak i Gunsmith który byłby w stanie naprawić przepalony laser  u jednego z moich robotów oraz mógłby uchronić drużynę przed ewentualnymi awariami broni w przyszłości. Nie ma to jak dostać dokładnie tego czego się potrzebuje i móc wybrać tylko połowę!

Analiza była długa i koniec końców postanowiłem wybrać Leadera; wyrzucenie zdolności Leader jest dużo mniej prawdopodobne niż Gunsmith, no i dochodzi jeszcze drobny problem amunicji. Co z tego, że Gunsmith naprawi broń skoro i tak nie będę miał amunicji aby z niej strzelać. Czuję, że w następnym meczu pierwsze co się wydarzy to awaria broni i będę sobie pluł w brodę ale mam nadzieje, że wrodzone zdolności przywódcze Bronka pomogą mu załagodzić sytuację.


Umyśliłem sobie, że ulubionym powiedzeniem Bronka będzie "Kryj ryj" dlatego też jego model będzie występował w hełmie :)

Bronek (Agent) - Human

Quality: 3+
Combat: 2

Zdolności :
  • Leader

Jak widać Bronka czeka sesja z makijażystką bo mu make up gdzieniegdzie poodpadał. Takie uroki transportu w metalowym pudle








13 sty 2015

Painting competition #2 - Bad Moons Oddboy

Niestety organizatorzy konkursu malarskiego odpowiedzieli negatywnie na moje pytanie o możliwość malowania figurek Epica....

Unfortunately the painting competition admins did not allow my Epic minis to the show ...

Nie zmienia to faktu, że figurki już pomalowałem, miałem zamiar je jeszcze dopieszczać ale przy takim obrocie spraw zadowolę się takim stanem jaki osiągnąłem.

However this does not change the fact that I already painted my vehicles. I wanted to tune them up a little bit but in this situation I will just leave them as they are.

Oto moja mini relacja z malowania (do malowania użyłem techniki którą opisywałem ostatnio)

Here is my mini report from painting ( to finish this project I used the technique I described some time ago).



Ork oddboy:




 Jedyna różnica w malowaniu polegała na pomalowaniu "wgłębień" działa plazmowego ciemną zielenią

The only difference between the previous how to and this was painting the interior of the plasma gun barrel with dark green.



 A następnie rozjaśnianiem krawędzi przy pomocy scorpion green i vallejo white.

Next I highlighted the edges with scorpion green and vallejo white.




Na koniec zdjęcie modeli które pomalowałem.

Group shot of everything I was able to paint.



Oczywiście jak już się na pewno domyśliliście nie miałem zamiaru startować do konkursu z tymi jednostkami. Jest to ostatni oddział który udało mi się pomalować pod koniec niedawnego urlopu.

By now you already know that this is not what I wanted to post as my competition entries. This is the last batch of models that I was able to paint during my holidays.

8 sty 2015

Victor repozycjonowanie

Po kilku godzinach siedzenia nad projektem powiedziałem sobie "dość, przerwa!". Zajrzałem na forum wydziedziczonych celem sprawdzenia czy organizatorzy odpowiedzieli czy mogę brać udział w konkursie i pomalować pojazdy do Epica, według regulaminu można ale kto ich tam wie ;)

Tak czy siak, na wszelki wypadek zajrzałem do pudła z żywicznymi mechami które otrzymałem kiedyś od nieznanego osobnika jako bonus zakupowy i zacząłem oglądać co by tu można było pomalować...

After a few hours of sitting on a project I said to myself "enough, stop!". I looked at the exiled forum in order to check whether the painting contest organizers have responded if I could take part in the competition and paint Epic vehicles.

Anyway, just in case I looked into the box containing some low quality resin Mechs I received from an unknown individual as a bonus to a purchase made a long time ago and started identifying what will I to be able to paint ...

Ponieważ w teorii (oby nie) potrzebował będę pięciu maszyn aby wystartować w obu konkurencjach musiałem sięgnąć po wszystkie "w miare" łatwe do naprawienia maszyny. Jedną z nich okazał się Citytech'owy Victor. Nic do tej figurki nie mam ale malowałem już dwie takie w tym jedną dość niedawno przy okazji pierwszego konkursu malarskiego (traktowałem go jako poligon doświadczalny zanim jakiekolwiek "techniki" użyłem na faktycznej konkursowej figurce).

Because in theory (hopefully not) I will need five machines to start in both categories I had to reach for all availabe "easy to fix machines". One of them was a Citytech Victor. I already have two such Mechs, one was painted quite recently.

Victor pomalowany przy okazji konkursu

Nie jest to zła maszyna ale trzy sztuki to ciut za dużo w tym dwie w identycznych barwach (malowanie w innych nie wchodziło w grę), musiałem zrobić coś co urozmaiciło by to nieprzyjemne zajęcie jakim jest malowanie.

It is not a bad machine but three of them it a bit too much, including two in identical colours, I had to do something that would have enriched the unpleasant job which is painting it.

Do głowy wpadł mi obrazek który oglądałem dość dawno temu, przedstawia on tego samego victora z troszkę zmienioną pozycją:

To my mind came a picture that I saw a long time ago, it represents the same victor with a slightly revised position:

Autor: http://twolandscreative.com/wip/battletech/victor9k.jpg
Normalnie jestem przeciwny cięciu i repozycjonowaniu figurek ale tym razem postanowiłem zrobić wyjątek ...

Normally, I am opposed to cutting and repositioning figures but this time I decided to make an exception ...

Najpierw odciąłem jedną rękę ...

First I cut off one arm ...

Później drugą ...

A few moments later I cut the second one ...

Zanim się spostrzegłem mech był już pocięty na drobne kawałki

Before I knew it had been cut down into small pieces


Przez chwilę zrobiło mi się go trochę żal ale uczucie to szybko minęło gdy spostrzegłem, że jeszcze jedno cięcie w okolicach brzucha nada modelowi super pozę :D.
Gdy ułożyłem lepszą pozę wszystkie łączenia z(s?)pinowałem aby uzyskać mocniejszą konstrukcję ... kogo ja chcę oszukać, przecież to żywica i żadne pinowania nic nie dadzą. Zrobiłem to bo nigdy wcześniej nie miałem okazji :).

For a moment I felt a little sorry for him but that feeling quickly passed when I noticed that another cut in the abdomen will give the model  a super pose :D.
When I repositioned the model I pinned all the new connections to ensure a better construction.

Efekt końcowy wymaga jeszcze porcji green stuff'u ale mimo to prezentuje się całkiem dobrze: 
The end result still needs some green stuff:




Pocięcie tej maszynki było bardzo proste i przyjemne. Ta konstrukcja jest tak łatwa do pocięcia, że mam wrażenie, iż sama się o nie prosi!
Była to pierwsza moja praca tego typu ale jestem z bardzo zadowolony. Bogatszy o nowe doświadczenia z piłą w ręce i uśmiechem na ustach spoglądam na pozostałe niepomalowane Mechy.

Cutting this machine was very easy and enjoyable. 
This design is so easy to cut, I have the impression that it is asking for it!
It was my first work of this type but I'm very happy with the result. Enriched by new experiences with a saw in hand and a smile on my lips I look upon other unpainted 'Mechs.

5 sty 2015

Epic Armageddon - regułowe ciekawostki #1

Człowiek uczy się przez całe życie i ja również właśnie dowiedziałem się czegoś nowego w kwestii zasad Epica, a swoją wiedzą chcę się teraz podzielić z wami. Jak możecie się słusznie domyślać #1 w tytule posta oznacza, że raczej nie jest to jednorazowy wybryk ale bardziej wstęp którym będę pokazywał jak cudowne 'wałki' można w tej grze urządzać.

Sponsorami pierwszych dwóch ciekawostek są mądre głowy z TacticaCommand Link

1. Broń przeciwpiechotna vs pojazdy opancerzone

Można użyć broni AP (przeciwpiechotnej) aby zaatakować cel AV (pojazd opancerzony). Taki atak nie ma żadnych szans zabicia jednostek ale jeśli jakikolwiek trafi to cel otrzymuje jeden blast marker za bycie ostrzelanym. Nigdy mi przez myśl nie przeszło aby taki manewr wykonać ale jak się nad tym zastanowić to jest to logiczną konsekwencją zasad.

Przypadek użycia:
Mamy dowolny oddział nie dysponujący bronią zadającą obrażenia AT (nie dysponującą bronią przeciwpancerną), nasz oddział znajduje się tuż obok oddziału wrogich czołgów z którymi nie mieli byśmy żadnych szans przy próbie szturmu. Wykonując atak przeciwpiechotny na tych jednostkach kładziemy na nich blast marker, dzięki temu:

  • utrudniamy aktywację oddziału celu
  • nie marnujemy ruchu swojego oddziału (nie jest to jałowy ruch, zawsze jest to jakiś zysk)
  • minimalnie ułatwiamy szturm na oddział cel (na pewno nie będzie bonusu za nie posiadanie blast markerów)
  • W skrajnych przypadkach możemy złamać oddział cel!

2. Tarcze energetyczne a blast markery

Jeśli strzelamy do tytana (lub czegoś innego dysponującego tarczami energetycznymi) i wszystkie ewentualne trafienia zostaną zaabsorbowane przez tarcze jednostka nie otrzymuje żadnego blast markera. Dotychczas graliśmy inaczej i jak widać była to błędna interpretacja zasad.

Można również wywnioskować, że pierwszego "triku" nie da się zastosować na tytanie który posiada chociaż jedną aktywną tarczę.

3. Bronie obszarowe i rozkaz 'Sustained Fire'


Czy artyleria która używa rozkazu 'Sustained Fire'  ( +1 do trafienia) ma bonus przy strzelaniu Indirect fire (obszarowo bez widoczności celu). Odpowiedź znajdujemy w podstawowym podręczniku

"Units firing an indirect barrage receive the +1 modifier for taking a sustained fire action. "

Czyli tak, można!

4. Wydawanie rozkazów których nie można spełnić?


Ostatnia rozterka dręczyła mnie od pewnego czasu.
Grając orkami - czy mogę wyznaczyć rozkład 2 x ruch i strzał z -1 ( jeden z dwóch rozkazów który daje mi bonus +2 do aktywacji oddziału) wiedząc, że nie będę miał kogo ostrzelać?

Okazuje się, że taki ruch jest jak najbardziej dozwolony i poprawny, tutaj link do tego właśnie pytania zadanego na forum tactical command. Wynika to z faktu iż wykonanie strzału z modyfikatorem -1 jest możliwe ale nie obligatoryjne (mogę ale nie muszę).

Jedną z ciekawszych odpowiedzi o których również nie pomyślałem jest nadawanie rozkazu overwatch (warta) jednostkom które nie dysponują bronią strzelecką (np tyranidzkie gaunty)... brzmi dziwnie ale jednostki z takim rozkazem dostają automatycznie save na 5+ co może okazać się lepszą obroną niż ich 'naturalny' pancerz. Jest to również sposób na 'wsiąkanie' inicjatywy ;)

1 sty 2015

Budynki Kolejowa H0 #2

Jakiś czas temu zakupiłem zestaw budynków kolejowych jako makiety do 15/20 mm. Tuż przed gwiazdką powiększyłem swój zbiór o 15 dodatkowych budynków które udało mi się wylicytować za minimalną cenę (25zł + 10zł przesyłki = 2,33 za sztukę).

Tym razem udało mi się trafić na budynki z zabudowy mało miejskiej, typowe dla małych miasteczek i wsi. Będzie to miła odmiana od kolejowo-religijnej zabudowy poprzedniego zestawu.


Na pierwszy ogień idzie budynek dworca. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że nie jest to kompletny budynek dworca a jedynie jego góra. Dolnej części nie kupiłem ale nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie ;)



Dalej mamy typowo wiejsko przedmiejski domek jednorodzinny z tarasem.



Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić czym jest ta konstrukcja. Początkowo ze względu na podłużną dziurę widoczną na drugim zdjęciu sądziłem, że to jakieś obserwatorium bez teleskopu ale teraz nie jestem już o tym tak przekonany. Głównie ze względu na drzwi które pozwalają na otwarcie górnej  i/lub dolnej połowy.



Typowy domek jednorodzinny z krzywo sklejonym balkonem i nadmiarową ilością kleju.



To "cudo" zaintrygowało mnie od pierwszego spojrzenia. Jest to mała drewniana szopa osadzona na palach nad ziemią. Z nieznanych mi przyczyn poprzedni właściciel poprzyklejał do dachu małe kamyczki.



Domek jednorodzinny z kawałkiem ozdobnego murku.



Domek letniskowy z dużą i dobrze wyposażoną altaną.




Mały domek z jeziorkiem/basenem i wyciętym drzewem.



Zabudowa miejsko - wiejska wraz z szopo - garażem.



Kiosk w kamienicy z dużym tarasem, w sam raz na grilla i snajpera.




Typowy wiejski (przed miejski) blok, już drugi taki w mojej kolekcji.



Zabytkowy dom z początku nastego wieku w sam raz na skansen.



Typowy miejski garaż na auto osobowe.



To czego potrzebuje każde miasto: kiosk z prasą.




Osiedlowy warzywniak w smerfowym stylu.



Już wkrótce będziecie mogli zobaczyć jak te budyneczki sprawdzają się w akcji ;)