6 cze 2017

TANKS - in 20mm

Gra Tanks od jakiegoś czasu zdobywa popularność wśród miłośników gier bitewnych. O ile same zasady wydają się interesujące o tyle inwestycja w nowe modele nie wchodziła w grę. Na szczęście kolega Skobel był na tyle przedsiębiorczy, że samodzielnie stworzył przeskalowane wersje miarek oraz przykładowe karty uszkodzeń/ulepszeń.

Tanks have gained more and more popularity in the wargaming world. The rules seem to be pretty interesting but buying new models was not an option. Thankfully Mr. Skobel was resourcefull enough to rescale the original movement markers and prepare some sample hit and upgrade cards.


Pierwsza rozgrywka tego wieczoru to ostra zabawa w ganianego.

The first game of the day was a hardcore tag game.


W której wykonujący beczkę Stug to widok powszedni.

In which a Stug making a barrel roll was a common sight.


Pierwsze strzały ranią Stuga i unieruchamiają jedną z jankeskich załóg.

First shots damage the Stug and disable one of the american tanks.



Sytuacja zagęszcza się wokół dworca.

The situation becomes more intense.


Amerykanie stosują niecne sztuczki aby uciec z pola ostrzału.

Americans use dirty tri ks to get out of the line of fire.




Stug pada.

Stug falls.



Osaczona Pantera nie zdołała pokonać dwóch przeciwników ...

Hunted down by two enemies the Panther falls...


i padła niszcząc jednego z nich.

taking one of them with her.

Druga rozgrywka była już zdecydowanie szybsza.

Second game was much quicker.


Obie strony okopały się i rozpoczęły stacjonarny ostrzał.

Both sides dug in and started to trade blows.



Amerykanie próbowali wykorzystać przewagę liczebną aby zajść Niemców od flanki ...

Americans tried to use their greater number advantage and flank the Germans ...


ale nie udało im się tego dokonać.

but the maneuver failed.



Z przewagą 2 do 1 Niemcy osaczyli ostatni amerykański czołg i zniszczyli go.

With a two to one advantage Germans overrun the final tank and destroy it.


System jest prosty szybki i przyjemny, wyczuwalny jest duży wpływ X-winga na kształt całej rozgrywki. Autorzy poszli w nowoczesnym kierunku i dostarczyli produkt w który przyjemnie się gra. Trzeba oczywiście podchodzić do niego z pewną dozą rezerwy, o ile Tie fighter robiący beczkę to żaden szczególny widok o tyle beczkujący Stug to coś co nie każdemu przypadnie do gustu. 

The game is simple and fast. You can feel a lot of X-wing influence on the gameplay. The creators went with a modern approach and created a game that is fun to play. You have to have some understanding while playing. A Tie fighter doing a barrel roll is nothing ground breaking while a barrel roll made by a tank is not something all players will enjoy.

Zdecydowanie polecam co najmniej spróbować rozgrywki, jeśli nie w oryginalnej skali to może tak samo jak my w 20mm.

I highly recommend that you try the game out, if not with original minis then maybe just like we did it with 20mm minis.

30 maj 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy, edycja XXXIII - Robimy rzeczy z innych rzeczy


Temat obecnej edycji FKB, którą prowadzi Dziadu z Lasu to Robimy rzeczy z innych rzeczy. Temat bardzo pasujący do mojego stylu tworzenia figurek do Epica.

The topic of the current FKB is making stuff out of other stuff. The perfect description of my ork unit creation process.

Z kilku kawałków plastiku krzyżaków do układania płytek wkładów do długopisu, opasek zaciskowych i małych nakrętek stworzyłem orcze pojazdy których mi brakowało: flakwagony.

From a few pieces of plastic some tile placing crosses pen inserts, plastic zip ties and the smallest nuts I could find I made some of the units my Orks were missing: flak wagons.

Poniżej kilka zdjęć porównawczych z oryginalnym gunwagonem.

A few comparison photos with an original gunwagon.







28 maj 2017

Bogowie Wojny Robert E. Lee



Najnowsza porcja figurkowych wieści prosto z warsztatu, tym razem dostarczona bezpośrednio przez Torgilla z GM boardgames!


Z wielką przyjemnością, po wielu próbach i eksperymentach, poprawkach, zmianach i ulepszeniach możemy zaprezentować gotowe do odlewania w metalu „mastery”. Prezentowane na zdjęciach figurki są odlane z żywicy i to one posłużą do zrobienia form i odlania finalnych figurek w metalu. Mamy nadzieje wkrótce przedstawić finalne metalowe odlewy.

Co możemy zobaczyć w pierwszej kolejności. Są to dwa komplety piechoty wraz z doboszami (po jednym dla Unii i Konfederacji) oraz dwa komplety kanonierów plus armaty. Na zdjęciach widać tylko same lawety bez kół i luf (lufy były prezentowane poprzednim razem).



















Ilość rodzajów figurek wynika z ilości jaka będzie umieszczana na podstawkach. Każdy komplet piechoty składa się zatem z 5 różnych pasków piechoty, w każdym żołnierze mają nieco inną kolejność występowania, dzięki czemu unikniemy efektu armii klonów. Do tego dochodzi pasek z doboszami oraz pasek dowodzenia. Razem na jednej podstawce będzie 7 pasków, czyli 28 figurek.
Co więcej, paski są tak wymodelowane, aby stosunkowo łatwo było urwać pojedyncze figurki i przyczepić je w innym miejscu, tworząc dodatkowe kombinacje, wpływające na różnorodność armii.

Do tego dochodzi artyleria, na każdą armatę przypada 4 kanonierów, mamy na początku dwa rodzaje armat: gwintowanego Parrota (10- funtowego) i gładkolufowego, 12- funtowego Napoleona. Podstawki kanonierów mają takie samo rowkowanie, jak piechoty, dzięki czemu będzie można ich łatwo umieścić w różnych miejscach dookoła armaty.

Trwają prace przy rzeźbieniu kawalerii, a następnie na tapetę trafią dowódcy – to zestawy które mają być gotowe przed premierą gry.
Każdy przyszły gracz może wziąć udział w głosowaniu, którego dowódcę chciałby zobaczyć, jako wyrzeźbionego. Szczegóły znajdują się tutaj: https://bogowiewojny.wordpress.com/2017/05/27/wybierz-generala-do-bw-lee/ 


Zapowiada się dużo dobrej sześcio milimetrowej zabawy!

14 maj 2017

Pyrkon 2017


Pyrkon Pyrkon i po Pyrkonie, czas więc na telegraficzny skrót imprezy.
W tym roku organizacja punktów Solaris7 przebiegła dużo sprawniej (również dzięki mojemu zaangażowaniu) i ekipa zapewniała mnóstwo atrakcji które pozwoliły mi spędzić większość imprezy tak jak lubię czyli przy stole!

Dla mnie figurkowa część imprezy zaczęła się od wstępu do Aerotecha w wykonaniu Seema. Partia była krótka i ograniczyła się do wyliczania trajektorii lotu.


Następne w kolejce były warsztaty z tworzenia makiet. Niby nie dowiedziałem się nic nowego ale miło było porozmawiać i posłuchać ludzi którzy również tworzą makiety.

Wstępny plan wyglądu planowanej wyspy
Miałem też przyjemność osobiście poznać autorkę bloga With paints and brushes, widać, że czasami warto wyjść z sali gier i pogadać z ludźmi!

Rozrysowany plan wyspy

Dalsze plany figurkowe to szybka rozgrywka w X-Wing'a z Ryokenem





Było to moje pierwsze zetknięcie z tym systemem i wywarł na mnie lepsze wrażenie niż się spodziewałem. Nie na tyle dobre aby zachwycić na dłużej, ale wystarczająco aby zmienić mój stosunek do niego na pełen szacunku. Zasady są proste, figurki ładne, grałem tylko w wersję podstawową ale zakładam, że możliwość rozbudowy o karty zapewnia większy poziom regrywalności.



 Uwagi jakie naszły mnie podczas gry:

Nie wydaje mi się aby system dobrze się skalował, mam wrażenie, że powyżej 4/5 pojazdów na stronę będzie problem.
Słyszałem opinie, że system jest drogi. Bardzo długo się z nią zgadzałem zanim nie uświadomiłem sobie, że podstawowa wersja kosztuje coś ok 150zł za gotowy starter dla obu stron, Fakt, że jest to nudny starter ale jego rozwinięcie będzie kosztowało od 50 do 150zł za nowy statek (szybkie skanowanie portali z grami dało takie wyniki cenowe)  i będzie wymagało tylko kupienia, włożenia figurki na podstawkę i zagrania (odpada sklejanie i malowanie). Zakładając że trzeba będzie jeszcze dokupić jeszcze ok 4 -5  statków. Czyli za system z dwoma złożonymi i ładnie pomalowanymi armiami zapłacimy ok 500zł. Jak na realia gier bitewnych jest to całkiem przystępna kwota, zwłaszcza, że może ona ulec zmniejszeniu jeśli zdecydujemy się na statki używane!


Po X-Wingu zagadałem do ekipy Wojnacji pomimo prowadzonego turnieju byli na tyle mili aby poprowadzić dla mnie Ryokena i MvB grę demo.



Na początek zachwyciły mnie pięknie pomalowane modele, gratulacje dla osoby która je malowała!


System nie jest też jakoś specjalnie skomplikowany ale do prostych też nie należy na skali trudności oznaczył bym go jako średni. Podstawowym źródłem informacji o wojownikach są karty jednostek. Zawierają wszystkie statystyki poszczególnych model. Są dosłownie napakowane bardzo dużą ilością informacji która na szczęście zaprojektowana i ułożona jest w przejrzysty sposób dzięki czemu ilość informacji nie przytłacza.


Jak na moje standardy w grze używane jest sporo znaczników. Przy każdym modelu musimy trzymać kostkę/żeton symbolizujący jakie trafienie otrzymał (jeśli ma więcej niż jedną ranę) każda rana to osobna kostka ponieważ rany wpływają na statystyki wojaków. 


Wojacy nie będący goblinami (czy chyba większość?) posiadają punkty kondycji których poziom należy oznaczać kością położoną przy modelu, dodatkowo modele mogą mieć na sobie żetony ze statusami np: wyczerpany/zatruty/bez amunicji (przeładowanie łuku nie jest automatyczne i wymaga akcji). W środku gry demo Ryokenowe krasnoludy walczące z naszymi pająkami miały na sobie po 2 kości oznaczające rany, znacznik zatrucia i wyczerpania, fakt, że długo z nimi nie pożyły ale jest to większy poziom zarządzania stanem poszczególnych wojaków niż ten do którego przywykłem. 
Taki stan rzeczy wynika z systemu aktywacji podobnego do tego zastosowanego w Descencie, modele kupujemy i aktywujemy grupami ale każdy z nich może działać indywidualnie, jest to koszt jaki trzeba ponieść aby móc swobodnie operować pojedynczymi wojami.


Gra posiada małą przestrzeń rozgrywki co jest zarówno wadą jak i zaletą, raczej nie uświadczysz tutaj niespodziewanego ataku z flanki ale do dobrze wyglądającego pola bitwy potrzeba tylko kilku ruin i jakiś beczek lub skrzynek. Miłośnicy budowania miast będą mieli ograniczone pole do popisu.

Fajny pomysły z kolejnością aktywacji poprzez budowanie talii rozwinięty jest niespotykanym dla mnie wcześniej  mechanizmem wystawiania jednostek poprzez wykładanie ich kart na polu rozstawiania a następnie układania figurek na kartach.

System jak najbardziej ma potencjał, jak na mój prosty rozum wydał się troszkę za skomplikowany (nie przepadam za sytuacją w której mam dużo jednostek i każda z tych jednostek ma swoje zasady specjalne) ale po rozmowie z Ryokenem odniosłem wrażenie, że większość graczy nie będzie podzielać mojego zdania. System z tego co zrozumiałem jest kompletnie darmowy a więcej informacji o nim dostępne jest na oficjalnym blogu


Sobota rozpoczęła się od małego Chaosu w starym świecie, 


Następna w kolejce była błyskawiczna partia Full Thrust.


Po lataniu w kosmosie nastał wreszcie czas na długo oczekiwaną partię demo PMC 2640. Bardzo chciałem sprawdzić ten system, jednak ze względu na bardzo taktyczne tempo rozgrywki pozostałych graczy nie dane mi było zobaczyć na czym dokładnie polega i "z czym się go je".  



Może uda się nadrobić partię na innym konwencie / zlocie.






Turniej Battletecha był stosunkowo szybkim i niespodziewanym przerywnikiem wieczoru



10 graczy wszyscy w prawie tych samych maszynach na jednej dużej mapie, zapowiadało się, że ta partia Battletecha nie będzie trwać 10 godzin.




I tak też faktycznie było, trup kładł się gęsto i pomimo początkowego szczęścia i pominięcia mojego mecha przez przeciwników musiałem pożegnać się z turniejem z 5 (albo 4?) miejscem gdy szczęśliwy strzał jednego z przeciwników odstrzelił mi głowę.




Drugie podejście do Aerotecha zapowiadało się bardzo interesująco, Seem przygotował ciekawy scenariusz z którego nie mieliśmy okazji skorzystać. Na szczęście nic straconego, będzie jak znalazł na następny zlot.


Końcówka drugiego dnia, godzina 23. Nie jest to dobra godziną do rozpoczynania punktu a jego kończenie o 2 w nocy jest jeszcze mniej fajne. Mimo tych niedogodności wraz z Seemem odbyliśmy bardzo dynamiczną bitwę w której Gwardia Imperialna starła się z Czarną flotą Kosmicznych Marines



Motywem przewodnim był strach Gubernatora przed utratą syna który miał zostać złożony w ofierze dla złotego tronu imperatora.



Przekonując swoich nieświadomych gwardzistów, iż nadciąga inwazja sił chaosu sprowadził on na swój świat śmierć i zniszczenie.




Mogę śmiało powiedzieć, że był to moim najlepiej wyglądający punkt jaki Solaris organizowało, wspólne wysiłki makietowe trzech osób zapełniły pełny i chwytający oko stół.





Przez większą część rozgrywki towarzyszyło nam dwóch widzów którzy byli zdecydowanie urzeczeni tym co działo się na stole. Próbowałem zachęcić ich do gry ale późna pora i zmęczenie stanowiło dla nich zbyt dużą zaporę.


Bitwa zakończyła się zwycięstwem czarnej floty i obaleniem gubernatora heretyka.


Pierwszym i ostatnim (przynajmniej dla mnie) punktem niedzieli była rozgrywka Horizon Wars.





Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony tym systemem, rozwiązania zasięgowo-trafieniowe bardzo przypadło mi do gustu. Mechanika uszkodzeń może trochę wydłużać rozgrywkę ale trzeba przyznać, że dodaje jej również pewien dodatkowy poziom. 



W pewnym momencie kończą się proste wybory i trzeba pomyśleć, czy lepiej zmniejszyć własną siłę ognia czy może jednak korzystniej będzie zmniejszyć wartość pancerza, a może zrezygnować z ruchu i stać się stacjonarną wieżyczką.




Jedyne większe zastrzeżenie jakie miałem było związane z "walką wręcz". O ile jednostki mogą strzelać do siebie i zadawać uszkodzenia na poziomie złamanego paznokcia o tyle walka wręcz (którą najprawdopodobniej w jakimś stopniu rozgrywaliśmy źle) ogranicza się do "weź X kostek, twój przeciwnik bierze Y kostek kto wyrzuci większą liczbę (na jednej z kości, wyniku rzutu nie sumujemy) zabija przeciwnika. Rozumiem, że walka wręcz jest mordercza ale to już chyba lekka przesada.




Ostatnią rzeczą o której warto wspomnieć jest mechanizm akcji i reakcji jednostek. Każda jednostka może zareagować na pierwszą akcję wrogiej jednostki która w trakcie jej wykonywania znalazła się w polu widzenia. Trochę dziwi ograniczenie do reakcji tylko na pierwszą akcję, ale cały system ma potencjał i podczas naszej gry działał całkiem sprawnie.


Piechota najpierw uniknęła szarży pojazdu a następnie rozmontowała szarżującego mecha!




W tym roku znalazło się kilka miejsc w którym mogłem zostawić swoje ciężko zarobione złotówki. Pierwszym z takich miejsc była wyprzedaż barda gdzie zaopatrzyłem się w dwie planszówki i 10 różnych farb GW.

Czy epicka śmierć faktycznie będzie epicka?


Sporo elementów terenowo dekoracyjnych od Terenów do gier dla moich lochów / mordheima / warheima / innych rzeczy fantasy w 28mm.


Gąbka ochronna idealna dla mechów/małych tytanów


Ostatnia rzecz o której chciałem wspomnieć to prezent od Seema przygotowany do Epickiego scenariusza. Mobilne działo obrony planetarnej. 



 Tutaj dla skali na zdjęciach z tytanem klasy Warhound i piechotą






Świetnie wykończone i pomalowane, mimo swojej delikatności dotarło bezpiecznie do bazy, jestem pewien, że będzie stanowić doskonały cel wielu rozgrywek!



Więcej zdjęć znajdziesz tutaj

You can find more photos here